Finanse

Czerwone wrześnie na giełdowych parkietach – Czy nadchodzi przełom?

2024-09-05

Autor: Piotr

Wrzesień to miesiąc, który nie bez powodu budzi obawy wśród inwestorów giełdowych. Często kojarzony jest z spadkami cen akcji, co obserwuje się nie tylko na warszawskiej giełdzie, ale również za oceanem. W 2023 roku ta gorzka prawda wydaje się nabierać nowego znaczenia.

- Jaki pierwszy wrzesień, taka będzie jesień – stare przysłowie zdaje się niebezpiecznie nas straszyć, zwłaszcza że 1 września przypadł w niedzielę. Tymczasem pierwsza sesja września na GPW zakończyła się wzrostem WIG20 o 1,82%, żeby następnie, już 3 września, odnotować spadek o 1,90%. Na Wall Street sytuacja była podobna – nowojorskie indeksy zaczęły wrzesień od znacznych spadków. Jak więc potoczy się dalsza część sezonu? Czy wrzesień przyniesie spadki, a może niespodziewane wzrosty?

Wrzesień a giełdowe statystyki

Wrzesień na giełdach jest powszechnie kojarzony z negatywnymi wynikami, co potwierdzają twarde dane. W latach 1994-2023 średnia geometryczna wrześniowej stopy zwrotu z indeksu WIG20 wyniosła -2,89%, co czyni go najgorszym miesiącem w roku. Aż 18 z 30 poprzednich wrześni przyniosło spadek dla WIG20, co stawia ten miesiąc w towarzystwie słabego maja.

Również na Wall Street wrzesień nie jest przyjazny inwestorom. W latach 1928-2023 S&P500 notował przeciętnie -1,17% w tym miesiącu. Dla porównania, lutowy spadek wynosił jedynie -0,14%. Co zatem jest przyczyną tej sezonowości? Może to wynik post-urlopowego rozczarowania, dostosowań portfela czy też kończącego się roku budżetowego w USA?

Statystyki mówią same za siebie. Ostatnie cztery wrześnie na GPW kończyły się na minusie, z ubiegłorocznym wrześniem, który przyniósł 5,5% straty, na czele. Warto przytoczyć także wcześniejsze lata, kiedy to S&P500 kończyło wrzesień ze stratą 4,9% w 2022, 9,3% w 2021 i 3,9% w 2020 roku. Oznacza to, że negatywna tendencja jest silnie zakorzeniona w historii rynków.

Wrzesień 1994 roku był szczególnie dramatyczny, z spadkiem WIG20 o 17,9% w wyniku bessy, a inne lata również nie były łaskawe. Czyżby inwestorzy mieli prawo obawiać się tego miesiąca?

Możliwości i zagrożenia

Zdarza się jednak, że po wrześniowych turbulencjach rynki potrafią zaskoczyć pozytywnie w październiku. Wiele osób może traktować ewentualne spadki jako szansę na inwestycję w przecenione akcje. Analitycy Quercus TFI wskazują na spodziewaną wzrostową zmienność w nadchodzących tygodniach związanych z sezonowymi efektami, zbliżającymi się wyborami w USA oraz sytuacją na Ukrainie. Warto również zauważyć, że nadchodzący wybory w USA mogą wpłynąć na rynki i tworzyć nowe niepewności.

Warto z uwagą obserwować, co przyniesie wrzesień tego roku, gdyż może on być zapowiedzią nadchodzących wydarzeń rynkowych. Kalendarz wyborczy i potencjalne obniżki stóp procentowych w USA mogą zwiększyć zmienność, a to, co wydarzy się w najbliższych tygodniach, będzie miało kluczowe znaczenie dla inwestorów.

Niby każdy wrzesień przynosi katastrofę, ale historia zna także momenty odbicia i wzrostów. Dla tych, którzy są gotowi ryzykować, może to być czas na przygotowanie się do rynkowych okazji. Na pewno przed nami interesujące miesiące na rynkach finansowych.