Człowiek Elona Muska w Pentagonie: Kryzys kadrowy bliski 50 tysięcy zwolnień!
2025-03-05
Autor: Magdalena
Portal „Forbes” ujawnia, że jednym z kluczowych pracowników wybranych przez Elona Muska do współpracy z Pentagonem jest Justin Fulcher – serialny przedsiębiorca z tytułem magistra studiów nad terroryzmem. Jego nominacja budzi kontrowersje, gdyż jego doświadczenie zawodowe nie do końca się zgadza z tym, co przedstawia w dokumentach.
Fulcher ma na koncie wiele inicjatyw, w tym telemedyczny startup, który, mimo początkowego sukcesu, zakończył działalność w wyniku bankructwa. Jego firma RingMD, rozwijająca się w Singapurze, zebrała 10 milionów dolarów od inwestorów, ale ostatecznie nie przetrwała na rynku. Co więcej, Fulcher znalazł się w sporze prawnym ze swoim byłym partnerem biznesowym, który oskarża go o niezapłacenie setek tysięcy dolarów.
Dodatkowo, niejasne są także jego kwalifikacje w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego. Mimo że uzyskał tytuł na prestiżowym uniwersytecie, informacje dotyczące jego osiągnięć budzą wątpliwości. Jego związki z organizacjami non-profit również są kontrowersyjne, a jego najnowsza inicjatywa, Palmetto Initiative, zdaje się być zarejestrowana niezgodnie z przepisami, co podniosło fale krytyki.
Na to wszystko, Muska i jego projekt DOGE, który ma zredukować koszty w Pentagonie, również budzi niepokój. Wzmocnienie kontroli nad budżetem rządowym wiąże się z możliwością zwolnienia setek pracowników. Sekretarz obrony, Pete Hegseth, podkreśla znaczenie współpracy z DOGE, obiecując zmniejszenie biurokracji i dostosowanie wydatków do obecnych potrzeb.
Czy Justin Fulcher ma wystarczające kompetencje, aby przyczynić się do tak rewolucyjnych zmian w Pentagonie? Jego historia budzi więcej pytań niż odpowiedzi. Jego związki z Musk’iem i nie do końca przejrzysta przeszłość rzucają cień na jego przyszłą rolę. To może być początek wielkiego przewrotu w struktury amerykańskiej obronności, który może dotknąć setki tysięcy ludzi.
Jak wygląda obecna sytuacja w Departamencie Obrony? Pracownicy obawiają się, że zapowiadane redukcje kadrowe będą miały daleko idące konsekwencje. Skoro na horyzoncie pojawiają się takie plany, jakie są możliwości obrony miejsca pracy? Dalsze rewolucje w Pentagonią mogą wstrząsnąć nie tylko strukturami rządowymi, ale także całą amerykańską gospodarką.