Świat

Czy Kijów zaakceptuje umowę USA-Ukraina? Zełenski wywiera presję na parlament!

2025-05-05

Autor: Tomasz

Przełomowa umowa USA-Ukraina

1 maja Ukraina oraz Stany Zjednoczone podpisały historyczną umowę o strategicznej współpracy dotyczącej surowców krytycznych i inwestycji w odbudowę Ukrainy. Dokument, sygnowany w Waszyngtonie, obejmuje aż 57 rodzajów minerałów, w tym grafit, aluminium, ropę i gaz. Co więcej, zakłada utworzenie wspólnego funduszu inwestycyjnego, który ma przyciągnąć amerykański kapitał do kraju ogarniętego wojną.

Rząd w Kijowie zapewnia, że partnerstwo oparte jest na zasadzie równości, co nie oznacza utraty kontroli nad krajowymi zasobami. Wicepremier Julia Swyrydenko zapewnia, że wszystkie surowce pozostają własnością Ukrainy i to Ukraina decyduje o ich wydobyciu. Opozycja jednak już zaczęła podważać tę inicjatywę, wyrażając otwartą krytykę wobec zapisów w umowie.

Kiedy ratyfikacja umowy?

Zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Ołeksandra Mereżki, parlament może ratyfikować umowę już w czwartek, 8 maja. Dokument ma trafić pod obrady odpowiedniego komitetu w początkach tygodnia, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, głosowanie odbędzie się 8 maja.

Mereżko podkreśla, że umowa nie tylko umocni współpracę polityczną pomiędzy Kijowem a Waszyngtonem, ale również stanie się kluczowym impulsem dla amerykańskiego i europejskiego biznesu zainwestowania w odbudowę Ukrainy.

Zełenski ma nadzieję na pomyślne głosowanie

Prezydent Wołodymyr Zełenski wyraża nadzieję, że umowa przejdzie bez przeszkód. Zaznaczył, że wszelkie niekonstytucyjne zapisy zostały usunięte, a sama umowa oferuje korzystne warunki dla obu stron. Według niego, ratyfikacja to nie tylko kwestia inwestycji, ale i bezpieczeństwa narodowego.

Przy tym Zełenski zwrócił się ostro przeciwko przeciwnikom umowy, sugerując, że USA powinny cofnąć wizy tym posłom, którzy "grają na dwa fronty". Podkreślił, że ci, którzy nie popierają kluczowych rozwiązań w sprawie umowy, nie powinni korzystać z przywilejów wizowych.

Reakcja opozycji na twarde słowa Zełenskiego

Słowa Zełenskiego spotkały się z krytyką ze strony opozycji, która oskarża prezydenta o polityczny szantaż. Deputowana Iryna Heraszczenko z partii "Europejska Solidarność" wskazała, że prezydent powinien prowadzić otwarty dialog z parlamentem, a nie go szantażować.

Poseł Jarosław Żelezniak ironicznie zasugerował, aby prezydent najpierw sprawdził, kto tak naprawdę posiada wizy. W jego ocenie, groźby cofnięcia wiz mogą być bezpodstawne.

Eksperci oceniają sytuację w Kijowie

Ukraiński politolog Ołeksij Harań uważa, że Zełenski postawił opozycję w trudnej sytuacji: "Albo głosujecie za, albo uznam was za zdrajców" – wyjaśnił, przypominając o podobnej taktyce politycznej wykorzystywanej przez byłego prezydenta Poroszenkę.

Zauważył jednak, że proces ratyfikacji umowy brakuje przejrzystości oraz szczegółowych informacji na temat dodatkowych umów towarzyszących, co budzi wątpliwości.

"Obawiam się, że diabeł tkwi w szczegółach" – dodał Harań, kwestionując bezterminowość umowy i jej wpływ na przyszłość Ukrainy.