Sztuczna inteligencja a powrót do węgla i gazu? Niespodziewany wzrost zapotrzebowania na energię
2024-10-19
Autor: Piotr
Monstrualne wymagania energetyczne centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję prowadzą do nieoczekiwanego wzrostu wykorzystania paliw kopalnych w USA. Jak wskazuje raport Bloomberga, przemysł energetyczny jest gotów zwiększyć produkcję gazu ziemnego, aby zaspokoić rosnące potrzeby. W pierwszej połowie 2023 roku firmy energetyczne ogłosiły więcej planów budowy nowej infrastruktury do spalania gazu ziemnego, niż w całym 2020 roku, co budzi poważne obawy.
Kendl Kobbervig, dyrektor ds. rzecznictwa w Clean Virginia, przyznaje: "Byliśmy na dobrej drodze do odejścia od systemu energetycznego przeszłości. Teraz idziemy w przeciwnym kierunku".
Kontrowersje dotyczące gazu ziemnego nie ustają. Chociaż uznawany jest za "czystsze" paliwo w porównaniu do węgla, nadal ma znaczny wpływ na środowisko. Metan, główny składnik gazu ziemnego, wpływa na efekt cieplarniany osiemdziesiąt razy silniej niż dwutlenek węgla. Nawet niewielkie wycieki metanu mogą mieć druzgocący wpływ na klimat.
Obecnie w USA budowanych jest ponad 200 nowych elektrowni gazowych. Jeśli ten trend się utrzyma, może to być największy wzrost produkcji energii z gazu od 2017 roku. Mimo że nie wszystkie inwestycje zostaną zrealizowane, szacuje się, że jedna trzecia z nich doczeka się realizacji.
Rosnące zapotrzebowanie na energię w USA, które zwykle zwiększa się o około 1% rocznie, w tym roku może wzrosnąć nawet o 4% z powodu szybko rozwijających się centrów danych oraz rosnącej popularności pojazdów elektrycznych.
W kontekście rosnących potrzeb energetycznych, firmy technologiczne, takie jak Microsoft, zwracają się ku alternatywnym źródłom energii. Gigant technologiczny podpisał 20-letnią umowę na zakup energii z reanimowanej elektrowni jądrowej Three Mile Island w Pensylwanii, która była miejscem poważnej awarii w 1979 roku. Najpierw planowano jej całkowite zamknięcie, jednak inwestycja Microsoftu spowodowała, że właściciele zdecydowali się na jej ponowne uruchomienie.
"To znaczący krok w kierunku dekarbonizacji sieci i osiągnięcia neutralności węglowej" - zauważa Bobby Hollis, wiceprezes Microsoft ds. energii. Modernizacja elektrowni ma kosztować 1,6 miliarda dolarów, a restart planowany jest na 2028 rok pod nową nazwą: Crane Clean Energy Center.
Sztuczna inteligencja oraz rozwój centrów danych potęgują zapotrzebowanie na energię jądrową. Amazon również ogłosił plany zakupu energii z elektrowni jądrowej, a przedsiębiorstwa takie jak Google inwestują w nowe technologie jądrowe. Jak zauważa ekspert z branży, "Powrót do energii jądrowej jest postrzegany jako sposób na zaspokojenie ogromnych potrzeb energetycznych związanych z rozwojem AI, jednocześnie ograniczając emisje gazów cieplarnianych".
Jednak wyzwania związane z zasilaniem AI nieustannie rosną. Modele generatywnej sztucznej inteligencji, takie jak ChatGPT, wymagają ogromnych ilości energii; jedno zapytanie zużywa około 10 razy więcej energii niż tradycyjne wyszukiwanie w Google. Do 2030 roku centra danych obsługujące AI mogą odpowiadać za ponad 9% całkowitego zapotrzebowania na energię w USA.
Wielu ekspertów uważa, że istniejące źródła odnawialne, takie jak energia słoneczna i wiatrowa, mogą nie być w stanie sprostać temu gwałtownemu wzrostowi zapotrzebowania. Dlatego technologie jądrowe oraz inne innowacyjne źródła energii są kluczowe w dążeniu do zrównoważonej przyszłości. Mimo deklaracji o neutralności węglowej, firmy są krytykowane za niedoszacowywanie rzeczywistych emisji, które mogą znacznie przekraczać oficjalnie podawane dane.
Na horyzoncie rysuje się więc niepokojący obraz przyszłości. Jeśli obecne trendy się utrzymają, centra danych mogą stać się jednym z największych źródeł emisji gazów cieplarnianych na świecie. Jeśli pięć największych firm technologicznych byłoby krajem, ich całkowite emisje w 2022 roku uplasowałyby je jako 33. największego emitenta na świecie. To swoiste ostrzeżenie dla całej branży - przyszłość energetyki stoi pod znakiem zapytania.