Świat

Czy kraj w środku Europy stoi na krawędzi rozpadu? "Muzułmanie pragną wojny!"

2025-05-04

Autor: Magdalena

Turbulentne czasy dla Bośni i Hercegowiny

Christian Schmidt, wysoki przedstawiciel międzynarodowej społeczności w Bośni i Hercegowinie, wywołuje kontrowersje, sugerując, że muzułmanie planują brutalne działania wobec Serbów. W niepokojącym wywiadzie dla austriackiego tygodnika "Profil", polityk Milorad Dodik stwierdził, że istnieje niebezpieczeństwo sprowadzenia dżihadystów oraz wprowadzenia prawa szariatu w regionie, co może niektórym Europejczykom wydawać się korzystne.

Czy Bośnia i Hercegowina czeka rozpad?

W obliczu narastających napięć Dodik nie pozostawia złudzeń, że kraj może się rozpaść. "Bośnia i Hercegowina musi się rozpaść", mówi. Zaznacza, że ceną za dzielenie się nie może być pokój. Problemem jest niezgodność pomiędzy grupami, które, mimo że żyją razem, nie chcą koegzystować.

Wyjątkowe wsparcie Putina

Jednocześnie Dodik wykazuje zaufanie do Władimira Putina, sugerując, że może liczyć na jego pomoc w przypadku gdyby sytuacja stała się krytyczna. "Putin kilkakrotnie zapewniał, że nie porzuci swoich przyjaciół", podkreśla jego determinację.

Narastający kryzys polityczny

Obecny kryzys polityczny wybuchł po oskarżeniu Dodika o utrudnianie decyzji podjętych przez Schmidta, co doprowadziło do skazania go na rok więzienia i wieloletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Po ogłoszeniu wyroku, parlament RS przyjął ustawy zakazujące działania kilku centralnych instytucji BiH, co tylko zaostrza sytuację.

Co dalej dla Bośni?

Niepewność i napięcia w regionie narastają. Czy Bośnia i Hercegowina jest na skraju chaotycznych konfliktów? Tylko czas pokaże, jakie kroki zostaną podjęte w tej niezwykle złożonej i delikatnej sytuacji.