Czy Qatar kupuje wpływy? Premier zapewnia, że to normalne między sojusznikami!
2025-05-20
Autor: Jan
Katar stawia sprawę jasno!
Wobec rosnących kontrowersji, premier Kataru Mohammed bin Abdulrahman as-Sani definiuje luksusowy prezent dla Donalda Trumpa jako "normalną rzecz między sojusznikami". Mowa o bezprecedensowym przekazaniu Boeinga 747 wartym 400 milionów dolarów, które według As-Saniego nie ma nic wspólnego z kupowaniem wpływów.
Prezent, czy korupcja?
Stosunki amerykańsko-katarskie nabrały dramatyzmu, zwłaszcza po ostatnich wypowiedziach Chucka Schumera, lidera Demokratów w Senacie, który ostro krytykuje transakcję. W poniedziałek zaprezentował projekt ustawy, który mógłby skutecznie uniemożliwić wykorzystywanie zagranicznych samolotów jako Air Force One, wskazując na poważne kwestie etyczne oraz bezpieczeństwa. Przeciwnicy Trumpa oskarżają go o jawne korumpowanie, podkreślając, że prokuratorka generalna Pam Bondi, która zatwierdziła tę kontrowersyjną umowę, wcześniej lobbowała na rzecz Kataru.
Trump: To nie głupota!
Donald Trump odpowiada na krytykę, twierdząc, że „byłby głupi”, gdyby odmówił przyjęcia tak luksusowego samolotu. W swojej charakterystycznej retoryce zaznacza, że oferta była zbyt dobra, aby z niej nie skorzystać.
Czy samolot stanie się nowym Air Force One?
Według doniesień „The Guardian”, sekretarz prasowy Białego Domu, Karoline Leavitt, zapewnia, że samolot zostanie przyjęty zgodnie z wszelkimi zobowiązaniami prawnymi i etycznymi. Coutch Schumer znów podkreśla, że modernizacja katarskiego samolotu, aby spełniał standardy bezpieczeństwa, mogłaby kosztować miliardy i nie gwarantowałaby pełnej eliminacji ryzyk związanych z bezpieczeństwem.
Gdzie trafi luksusowy prezent?
Maszyna trafi do Departamentu Obrony USA, a po zakończeniu kadencji Trumpa ma zostać przekazana fundacji odpowiedzialnej za prezydencką bibliotekę i muzeum byłego prezydenta. Czy luksusowy Boeing 747 stanie się nowym symbolem prezydentury Trumpa?