Czy tenisistki są zmuszane do walki na śmierć i życie?
2025-10-09
Autor: Piotr
W ostatnich dniach świat tenisa zszokowały dramatyczne incydenty na korcie. Emma Raducanu wycofała się z pierwszej rundy z powodu osłabienia, a Jelena Ostapenko padła ofiarą udaru słonecznego. Zawodniczki dosłownie słaniały się na nogach, a lekarze mieli pełne ręce roboty. Przykład Karoliny Muchovej, nad którą zebrał się sztab medyczny, również nie napawa optymizmem. Czeszka walczyła o powrót w meczu z Magdaleną Fręch, jednak brutalne warunki atmosferyczne okazały się zbyt dużym wyzwaniem.
Tenis w ekstremalnych warunkach
To, co się dzieje na turnieju w Wuhan, nie jest przypadkiem. Władze organizujące turnieje intensywnie spierają się ze zdrowiem zawodniczek, dodając kolejne zawody do kalendarza, licząc, że nikt nie ucierpi. Niestety, raporty wskazują, że wilgotność powietrza w tym regionie utrzymuje się na poziomie 75-82%, co prowadzi do duszności, zmęczenia i ryzyka odwodnienia.
W Szanghaju sytuacja jest analogiczna. Holger Rune zmagając się z 34-stopniowym upałem podczas meczu, zapytał sędziego: "Czy chcecie, żeby ktoś zmarł na korcie?!". Jego dramatyczny wykrzyk budzi niepokój wśród fanów i ekspertów.
Iga Świątek daje głos
Nawet Iga Świątek, po gładkim zwycięstwie 6:1, 6:1 nad Marie Bouzkova, zauważyła, że warunki na korcie były nie do zniesienia. Wprawdzie to koleżanki z touru, ale sama potwierdziła, że nie wyobraża sobie gry w takich upałach: "Cieszę się, że nie grałam tego dnia. To byłoby zbyt wiele dla większości zawodniczek".
Koniec sezonu, czy początek kłopotów?
Tenisistki od dłuższego czasu alarmują o wyczerpaniu spowodowanym natłokiem turniejów. Iga Świątek i Daria Kasatkina jasno mówią o przemęczeniu i osiąganiu punktu krytycznego, sugerując potrzebę przewartościowania kalendarza.
Ekspansja sportu prowadzi do wypalenia - zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Dla wielu zawodniczek okres intensywnych zmagań kończy się zbyt wcześnie, a ich organizmy nie wytrzymują presji. Charlie Eccleshare z The Athletic podkreśla, że brak przerwy między sezonami jest ogromnym problemem i wymaga szybkiej interwencji.
Czy tenis na skraju załamania?
Zwiększająca się liczba turniejów i intensywność rywalizacji prowadzą do tego, że ten sport staje się coraz bardziej nieprzyjazny dla zdrowia zawodników. Organizatorzy wciąż próbują przyciągać więcej zawodników do trudnych warunków, zamiast zapewnić im bezpieczeństwo. Dziś na korcie nie walczy się tylko o punkty, ale i o własne zdrowie.
Wszystko to prowadzi do niepokojącego pytania: czy poświęcenie zdrowia dla tytułów stanie się normą? Tenisowa rodzina musi podjąć działania, by zapobiec tragedii.