Czy to koniec komisji śledczych? W rządzie narastają wątpliwości
2024-12-04
Autor: Anna
Wśród członków rządzącej koalicji krąży coraz więcej krytycznych głosów na temat efektywności komisji śledczych, a w szczególności tej zajmującej się sprawą inwigilacji z użyciem systemu Pegasus. Donald Tusk, lider opozycji, nie kryje swojego niezadowolenia z przebiegu posiedzeń, twierdząc, że niektórzy członkowie komisji wydają się nieprzygotowani do swojej roli.
Obserwatorzy na froncie politycznym zauważają, że zamiast ścigać polityków z PiS, komisja zaoferowała im swoją bezkarność, co według jednego z posłów Koalicji Obywatelskiej może prowadzić do fałszywego poczucia triumfu Zbigniewa Ziobry. „Komisja, która miała być kluczowa, nie posiada ani narzędzi do działania, ani zdolności wizerunkowej, by skutecznie wyciągać konsekwencje” – podkreślał polityk.
Wewnątrz samej koalicji również padają mocne słowa krytyki. Niektórzy jej członkowie sugerują, że na czele komisji powinna stać osoba z większym doświadczeniem i autorytetem, co z pewnością poprawiłoby dynamikę jej działań. Magdalena Sroka, która jako była posłanka Porozumienia Gowina oraz była policjantka, przyciąga intensywną krytykę, zwłaszcza że niektórzy jej koledzy z koalicji uważają, że zabrakło jej sprawczości.
W kontekście przesłuchań, szczególnie przed komisją, argumenty były często przesłuchiwane z perspektywy członków PiS, którzy skutecznie zadawali pytania komisji. Widać, że niektórzy członkowie ją ignorowali, co tworzy chaos. Dodatkowo, problemem byłoby to, że przesłuchania nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, a wielu z uczestników były adeptami w tej grze.
Krytycy wskazują na szerszy kontekst, w którym prokuratura powinna bardziej skupić się na rozliczeniach z rządami Zjednoczonej Prawicy, a komisje są tylko narzędziem do politycznej rozgrywki. Mark Sawicki z PSL podkreśla, że oczekuje sprawności instytucji państwowych, a nie gry politycznej. W związku z tym, w sejmowych kuluarach narasta atmosfera niezadowolenia i niepewności.
Nikt nie ukrywa obaw, że nieudane przesłuchania i niski poziom pracy komisji mogą prowadzić do całkowitego zakończenia ich działalności przez resztę kadencji. Coraz więcej polityków mówi, że zamiast tworzenia nieefektywnych komisji, lepiej byłoby, by takie sprawy były rozwiązywane przez odpowiednie organy ścigania. Żadne z komisji nie rozwiązało żadnego problemu, co w efekcie może zniechęcać wyborców do rządzącej koalicji.
Na koniec warto zauważyć, że część polityków w opozycji wyraża zdumienie brakiem powagi i chęci do pracy w komisjach, co dodatkowo destabilizuje zaufanie do instytucji jako całości. Jak podkreślają, to może prowadzić do bardzo niekorzystnych skutków w nadchodzących wyborach.