Czy to koniec przemysłu motoryzacyjnego w Tychach? Kolejne grupowe zwolnienia zaskakują!
2024-11-27
Autor: Andrzej
Iwona Kaltenberg z Powiatowego Urzędu Pracy w Tychach ujawnia niepokojące wieści: pracodawca złożył oficjalne pismo dotyczące planowanych zwolnień grupowych, które mają zakończyć się do 30 listopada 2024 roku. To dramatyczny krok, który wstrząsa już i tak osłabionym przemysłem motoryzacyjnym w regionie.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy branża motoryzacyjna w Tychach doświadczyła fal masowych zwolnień. MA Polska S.A. zmuszona była zredukować zatrudnienie o 250 osób, a BCUBE Poland Logistics pozbyła się 120 pracowników. Obie firmy ściśle związane były z produkcją samochodów segmentu A, w tym Fiat 500 i Lancia, co uniemożliwiło im dalszą działalność po zaprzestaniu produkcji przez FCA Poland.
Ale to nie koniec złych wiadomości. Restrukturyzacja koncernu Stellantis w regionie przynosi kolejne zmiany. Niedawno zamknięto zakład FCA Powertrain w Bielsku-Białej, gdzie z pracy odeszło około 800 osób, a całkowita produkcja silników została zakończona. To dramat dla lokalnych społeczności, które od dziesięcioleci korzystały z zatrudnienia w tych zakładach.
Fabryka w Bielsku-Białej, uruchomiona w 2003 roku, w ciągu swojej działalności wyprodukowała ponad 7,3 miliona silników, dostarczając je do różnych modeli marki Fiat i Jeep oraz do pojazdów GM i Suzuki. W ramach restrukturyzacji, linię produkcyjną przetransportowano do Brazylii, co oznacza nie tylko stratę zatrudnienia, ale i zamknięcie ważnego rozdziału w historii regionu. Deweloper DL Invest Group kupił teren za 25 milionów euro, planując stworzenie nowoczesnego centrum biurowego.
Wzrost zwolnień nie pozostaje bez echa. W ciągu ostatniego roku w województwie śląskim pracę w branży motoryzacyjnej straciło ponad 1200 osób. Eksperci alarmują, że to może być dopiero początek, a trend redukcji zatrudnienia może się nasilić, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów produkcji oraz transformacji w kierunku elektromobilności.
Związkowcy podkreślają, że sytuacja jest dramatyczna. W regionie działają setki mniejszych firm, które są zależne od dużych producentów. Dodatkowo, restrukturyzacja w Bielsku-Białej postępuje, a w pierwszej kolejności zatrzymano produkcję silników Diesla, co prowadzi do kolejnych niepokojących zmian. Na placu po zakładzie pozostały jedynie osoby administracyjne, finalizujące proces likwidacji.
To alarmujący sygnał dla całego regionu, który może stracić jeszcze więcej miejsc pracy. Jak będą wyglądać przyszłe losy przemysłu motoryzacyjnego w Tychach? Czas pokaże, ale niepokojące wiadomości wydają się nie mieć końca. Teraz lokalne władze muszą zmierzyć się z wyzwaniami, które niesie za sobą transformacja rynku pracy.