Czy to ostatnia zmiana czasu? Oto, co czeka nas w kwestii przestawiania zegarków
2024-10-26
Autor: Agnieszka
W 2018 roku Komisja Europejska, na czoło której stał Jean-Claude Juncker, zainicjowała debatę na temat zniesienia sezonowych zmian czasu. Projekt spotkał się z aprobatą Parlamentu Europejskiego, jednak utknął w procesie uzgodnień w Radzie UE. Głównym problemem była konieczność znalezienia wspólnego stanowiska państw członkowskich dotyczącego wyboru stałej strefy czasowej.
W Unii Europejskiej mamy obecnie trzy standardowe strefy czasowe: czas zachodnioeuropejski (Irlandia, Portugalia), czas środkowoeuropejski (17 krajów, w tym Polska) oraz czas wschodnioeuropejski (obejmujący osiem krajów, takich jak Bułgaria, Cypr czy Estonia).
Obecnie Komisję Europejską prowadzi Ursula von der Leyen, która kontynuuje dążenie do zniesienia zmiany czasu. Rzecznik KE, Adalbert Jahnz, zaznacza, że każde państwo członkowskie powinno indywidualnie ocenić, jakie mają konsekwencje związane z wyborem stałego czasu, biorąc pod uwagę własne położenie geograficzne i wyniki krajowych konsultacji.
Polska również pilnie obserwuje tę sprawę. Elżbieta Łukacijewska, polska europosłanka, wyraża nadzieję na zakończenie dyskusji o zmianie czasu podczas polskiej prezydencji w Radzie UE w 2025 roku. Zaznacza, że osiągnięcie porozumienia między państwami członkowskimi jest kluczowe. Łukacijewska jest przekonana, że przystosowanie się do nowych zasad, szczególnie w transporcie, mogłoby zająć zaledwie dwa lata, co zniosłoby problem zmian nastrojów związanych z przestawianiem zegarków dwa razy w roku.
W Polsce kwestia zmiany czasu jest obecnie uregulowana przez rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku, które określa harmonogram wprowadzania i znoszenia czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026. W 2024 roku czas letni ma być wprowadzony 31 marca, a powrót do czasu zimowego nastąpi 27 października. Rozporządzenie to sugeruje, że decyzje na poziomie UE mogą zająć jeszcze sporo czasu, ponieważ pokrywają one okres do 2026 roku.
Sektor biznesowy, w tym branża lotnicza, wyraża obawy dotyczące potencjalnego zniesienia zmiany czasu, wskazując na potrzebę dostosowania skomplikowanych harmonogramów lotów. Eksperci przewidują, iż przejście na nowy system powinno być wprowadzane etapowo przez co najmniej dwa lata.
Mimo że sprawa zniesienia zmiany czasu jest obecnie na agendzie UE, prawdopodobieństwo szybkiego rozwiązania wydaje się małe. Ostatnia dyskusja na ten temat miała miejsce w 2019 roku, a perspektywy na jej szybkie wznowienie są wciąż niepewne. Najbliższą szansą na przełom może być właśnie polska prezydencja w UE, która zacznie się w pierwszej połowie 2025 roku. Do tego czasu mieszkańcy UE muszą być przygotowani na dalsze zmiany czasu.
Dodatkowo, warto zauważyć, że zniesienie sezonowych zmian czasu mogłoby przynieść istotne korzyści dla zdrowia publicznego oraz poprawić efektywność energetyczną. Wśród potencjalnych korzyści są zmniejszenie liczby wypadków drogowych oraz lepsze dostosowanie trybu życia obywateli do naturalnych cykli światła dziennego.
Czy to będzie naprawdę ostatnia zmiana czasu? Czas pokaże!