Kraj

Czy to tylko przypadek?

2024-08-08

Autor: Ewa

Czy to tylko przypadek?

Bodnar rzuca światło na kontrowersyjny klip Ziobry!

Minister Sprawiedliwości, Adam Bodnar, wywołał burzę na mediach społecznościowych po ujawnieniu szczegółów finansowania kampanii wyborczej z 2023 roku za pomocą środków Ministerstwa Sprawiedliwości. W szczególności odniósł się do klipu z udziałem byłego Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, który obiecał zaostrzenie kar za najcięższe przestępstwa.

Klip za miliony!

Okazuje się, że umowa na stworzenie i emisję tego klipu została podpisana 10 sierpnia 2023 roku z konsorcjum Euvic Media Sp. z o.o. oraz Sigma Bis S.A. Klip był emitowany przez 64 dni w największych polskich stacjach telewizyjnych - TVP1, TVP2 oraz Polsat. Łączny koszt kampanii wyniósł 2,67 miliona złotych, z czego 2,5 miliona to koszt usług domu mediowego.

"To nasz wspólny dom" - wymowna zapowiedź Ziobry

W kontrowersyjnym klipie Zbigniew Ziobro przekonywał, że Polska musi pozostać jednym z najbezpieczniejszych krajów w Europie. Podkreślił, że w innych krajach przestępczość rośnie, ale w Polsce to przestępcy powinni się bać, a nie uczciwi ludzie. Obiecał surowsze kary za przestępstwa takie jak zabójstwa, gwałty i przestępstwa seksualne wobec dzieci, wprowadzane od października ubiegłego roku.

Reakcja Suwerennej Polski

Na wpis Bodnara natychmiastowo zareagowało konto Suwerennej Polski na portalu X. Twierdzili, że Ministerstwo Sprawiedliwości jedynie realizowało swój obowiązek informowania o zmianach w prawie, a nowy Kodeks Karny wszedł w życie 1 października 2023 roku zgodnie z decyzją parlamentu i prezydenta, a nie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Kontrowersyjne finansowanie kampanii

O potrzebie rozliczenia finansowania kampanii polityków Zjednoczonej Prawicy minister sprawiedliwości mówił już wcześniej, w kontekście dochodzenia dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Państwowa Komisja Wyborcza miała sprawdzić, czy wydatki były zgodne z przepisami Kodeksu wyborczego. Jednakże PAP dowiedziała się nieoficjalnie, że PKW nie uwzględni tej sprawy w swoim raporcie dotyczącym PiS.

Możliwe konsekwencje dla PiS

Niezależnie od wyniku dochodzenia, ewentualne odrzucenie sprawozdania finansowego PiS mogłoby oznaczać utratę nawet 75% z blisko 26-milionowej subwencji oraz do 75% dotacji za każdy uzyskany mandat w parlamencie. Zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego, odrzucenie sprawozdania może nastąpić, jeśli kwestionowane środki przekraczają 1% wszystkich środków komitetu, co w przypadku PiS wynosiłoby około 387 tysięcy złotych.

Warto zauważyć, że wątpliwości dotyczące finansowania kampanii wyborczej są badane tylko w okresie od 8 sierpnia do 13 października 2023 roku.

Czy Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar ma rację? Czy może to tylko przypadek? Cała sytuacja pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Jedno jest pewne - debata na temat finansowania kampanii wyborczych w Polsce trwa w najlepsze.

Czytaj dalej, aby być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i aktualnościami politycznymi!