Czy Tusk złamał konstytucję w Sejmie? Prof. Zoll ma szybką odpowiedź
2024-10-17
Autor: Michał
Prezydent Andrzej Duda podczas swojego orędzia do Sejmu wyraził swoje spostrzeżenia dotyczące sytuacji w Polsce, co skomentował Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyński stwierdził, że Tusk, po wygłoszeniu swojego wystąpienia, nie miał prawa do swobodnego zabierania głosu, co określił jako 'kolejny akt łamania konstytucji'. Powiązał swoje zarzuty z artykułem 140 Konstytucji, który wskazuje, że prezydent ma prawo wygłosić orędzie, które nie powinno stać się przedmiotem debaty.
Kaczyński wyraził również obawę, że Tusk, wiedząc, iż orędzie Dudy jest prawdziwe, czuje potrzebę odpowiedzi, co może wywołać niepokój wśród jego zwolenników. Jednak dodał, że nie oznacza to prawa do naruszania konstytucji. Zauważył także, że premier powinien unikać takiej sytuacji i skupić się na organizacji konferencji.
Na temat oskarżeń dotyczących Tuska wypowiedział się także prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. W jego ocenie nie doszło do złamania konstytucji, ale wyraził zmartwienie dotyczące samych treści orędzia, które bardziej przypominało wystąpienie przedstawiciela partii, a nie orędzie skierowane do narodu. Prof. Zoll podkreślił, że orędzie nie jest przedmiotem debaty, ale wystąpienie Tuska nie można nazwać debatą, gdyż opuściła salę cała grupa posłów PiS.
Rzeczniczka marszałka Sejmu, Katarzyna Karpa-Świderek, wyjaśniła, że Tusk wygłosił swoje wystąpienie na podstawie art. 186 Regulaminu Sejmu, który pozwala mu na głoszenie swojego zdania w każdej chwili obrad. Zapewniła, że nie miała miejsca debata nad orędziem, co dobitnie uściśliło kwestię rzekomego naruszenia Konstytucji przez Tuska.
Temat wywołuje wiele emocji wśród polityków, a debaty na temat zachowania premiera oraz reakcji opozycji wciąż trwają. Warto jednak pamiętać, że konfrontacje między politykami mogą tylko zaostrzać napięcia w społeczeństwie. Czy zatem realnie doszło do łamania praw konstytucyjnych, czy były to tylko polityczne zagrywki? To pytanie, które wciąż może wywoływać kontrowersje w nadchodzących dniach.