Sport

Czy TVP złamała prawo w sprawie Przemysława Babiarza? Ekspert prawniczy nie ma wątpliwości!

2024-07-30

Autor: Katarzyna

Czy TVP złamała prawo w sprawie Przemysława Babiarza? Ekspert prawniczy nie ma wątpliwości!

Odsunięty od pracy przy Igrzyskach Olimpijskich dziennikarz ma niebawem wrócić do Polski i sytuacja zaczyna budzić ogromne kontrowersje! Przemysław Babiarz, znany komentator sportowy, został zawieszony przez TVP. Jaki jest powód? Czy to naruszenie praw? Mamy dodatkowe informacje!

Rzecznik Praw Obywatelskich na straży sprawiedliwości

Mimo ogromnego wsparcia ze strony sportowców i kolegów z redakcji, Przemysław Babiarz wciąż pozostaje zawieszony. Do tego grona dołączył również Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek. W piśmie do Tomasza Syguta, dyrektora generalnego TVP, RPO domaga się, aby sankcje wobec dziennikarza były proporcjonalne. Wiącek podkreśla, że zawieszenie to jedna z najbardziej dotkliwych form sankcji i może wywołać "efekt mrożący" na innych dziennikarzy pracujących w mediach publicznych. Podkreśla przy tym, że wolność wypowiedzi dziennikarskiej jest chroniona w art. 54 Konstytucji RP oraz art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Czy TVP za bardzo przesadziło?

Ekspert prawa pracy mówi wprost!

Dr hab. Monika Gładoch, profesor UKSW i radca prawny, nie miała wątpliwości: TVP naruszyła przepisy. Według niej, wiele zależy od rodzaju umowy, jaką dziennikarz ma z TVP. Jeśli to umowa o pracę, Przemysław Babiarz powinien być traktowany równo, bez względu na swoje przekonania polityczne czy inne aspekty wymienione w Kodeksie pracy.

Prawo a dyskryminacja - co mówią przepisy?

Jeśli Babiarz nie ma umowy o pracę, nadal jest chroniony przez przepisy wynikające z Dyrektywy Rady 2000/78/WE, która ustanawia ogólne warunki ramowe równego traktowania w zatrudnieniu i pracy. Dyskryminacja bezpośrednia oznacza sytuację, w której osoba jest traktowana mniej korzystnie ze względu na płeć, rasę, religię, światopogląd etc., niż byłyby traktowane inne osoby w porównywalnej sytuacji.

Co dalej dla Przemysława Babiarza?

W przypadku naruszenia zasady równego traktowania, Babiarz ma prawo do odszkodowania. Kodeks pracy przewiduje, że pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Na dzień dzisiejszy to kwota co najmniej 4,3 tys. zł, ale może być znacznie wyższa w zależności od sytuacji.

Przemysław Babiarz wraca do Polski z nadzieją na sprawiedliwość. Czy to początek końca dla TVP? Śledź nas na bieżąco, aby nie przegapić żadnych nowych informacji!