Czy USA porzucą Ukrainę? Niepokój w Kijowie i w całej Europie!
2025-02-12
Autor: Agnieszka
Donald Trump wybrał moment swojego wywiadu z siecią Fox News z niezwykłą precyzją, rozmawiając w chwili, gdy kluczowi członkowie jego administracji byli w Europie lub wybierali się tam w celu rozmów politycznych.
Wzywając do potencjalnego porozumienia w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, Trump zasiał ziarno niepokoju w Kijowie. Jego stwierdzenie, że „Ukraina może stać się częścią Rosji” od razu spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony Kremla, co zdaniem wielu analityków politycznych może osłabić pozycję Ukrainy na arenie międzynarodowej.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w trudnych czasach dla swojego kraju, ma się spotkać z sceptycznie nastawionym wiceprezydentem USA J.D. Vance’m, który wcześniej wyraził sceptycyzm dotyczący wsparcia dla Ukrainy. W tej niepewnej atmosferze, Trump zaskoczył wielu, twierdząc, że jego administracja prowadziła rozmowy z Putinem jeszcze zanim skonsultowała się z Kijowem.
Obiecując 500 miliardów dolarów w zamian za metale ziem rzadkich, Trump zasygnalizował, że bardziej interesuje go aspekt ekonomiczny konfliktu niż rzeczywista obrona Ukrainy. Ukraina, posiadająca bogate zasoby tytanu i uranu, może stać się kością niezgody między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. W przeciągu najbliższych dni, sekretarz obrony USA zapowiedział, że Ukraina nie może liczyć na powrót do granic sprzed 2014 roku ani na członkostwo w NATO.
W Monachium, podczas konferencji bezpieczeństwa, Zełenski ma nadzieję na nawiązanie owocnych rozmów, chociaż wielu obserwatorów zauważa, że jego możliwości są ograniczone. Trudno się dziwić, że prezydent Ukrainy jasno wskazywał na potrzebę amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa – bez nich Ukraina staje się łatwym celem dla agresywnej polityki Kremla.
W obliczu tych wydarzeń, Polska oraz inne kraje europejskie starają się zacieśnić współpracę w celu obrony wspólnych interesów bezpieczeństwa. Podczas spotkania ministerstw spraw zagranicznych w Paryżu, liderzy jasno wskazali na potrzebę jedności i wzajemnej pomocy.
Nowy poufny raport dunańskiego wywiadu DDIS określa wizję przyszłości Europy w naglący sposób, przestrzegając przed potencjalnym atakiem Rosji na „kilka krajów NATO” w przypadku rezygnacji USA z aktywnego wsparcia. Wzrost wydatków na zbrojenia oraz wzmocnienie Sojuszu Atlantyckiego stają się kluczowymi kwestiami w tej delikatnej równowadze.
Również Andrzej Duda, prezydent Polski, wyraził zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie i jasno stwierdził, że Rosja nie ma prawa odnosić jakichkolwiek korzyści z agresywnej polityki.
W obliczu tak niepewnej przyszłości, rodzi się pytanie, czy wkład Zachodu w bezpieczeństwo Europy będzie wystarczający, by obronić Ukrainę przed rosnącą agresją ze strony Rosji. Jak na to wpłynie zmieniająca się polityka USA? Czas pokaże, ale obecnie Europa potrzebuje silniejszych i bardziej zdecydowanych działań dla utrzymania pokoju w regionie!