Finanse

Czy wprowadzenie euro w Polsce oznacza drożyznę? Przeprowadziłem "test Lidla"

2024-10-27

Autor: Michał

Wprowadzenie euro a ceny

Niedawno przeprowadziłem test zakupowy w Lidlu, który miał na celu sprawdzenie cen codziennych produktów po wprowadzeniu euro na Słowacji. W skład zakupów weszły: sok pomarańczowy 100%, woda mineralna, kajzerka, litrowe mleko, puszka coca-coli i jajko niespodzianka Kinder. W Bratysławie za te same produkty zapłaciłem 6 euro 75 centów, co w Polsce odpowiadałoby 24 zł 40 gr. Po przeliczeniu okazuje się, że zakupy w słowackim Lidlu są znacznie droższe – w przeliczeniu na polskie złote wyniosłyby 29 zł 15 gr, jeśli nie uwzględnimy systemu kaucyjnego, który wprowadza dodatkowe koszty (45 centów za butelki). Bez kaucji, suma wyniosłaby 6,3 euro, co przekłada się na 27 zł 20 gr. Ta różnica sugeruje, że zakupy w Słowacji są wyraźnie droższe niż w Polsce.

Porównanie cen po odliczeniu VAT

Zastanówmy się, co by było, gdyby odliczyć podatki na paragonach. Stawka VAT w Polsce wynosi 23%, podczas gdy na Słowacji to 20%. Przy analizie rachunku w Lidlu bez kaucji i bez VAT, suma na Słowacji wyniosła 5 euro 54 centy (23 zł 91 gr), a w Polsce bez VAT zapłacilibyśmy 21 zł 78 gr. Różnica wynosi więc 2 zł 13 gr. Choć nie jest to ogromna przepaść cenowa, nie można ignorować faktu, że euro mieści się w sferze podwyżek cen. Przed wprowadzeniem euro Słowacja była postrzegana jako tani kraj, jednak dziś ceny są wyższe, co z pewnością miało wpływ na przyjęcie euro.

Emocje Słowaków po wprowadzeniu euro

Słowacy nie mają jednak ekstremalnych emocji związanych z euro. Z perspektywy kilku lat od jego wprowadzenia, wielu z nich twierdzi, że życie stało się prostsze, gdyż nie muszą na każdym kroku przeliczać walut. Jednak wiele osób zauważa, że ceny w sklepach z miesiąca na miesiąc wzrosły znacznie, przyczyniając się do obaw o skutki ekonomiczne.

Polska a wprowadzenie euro

Co z Polską? Nasz kraj pozostaje jednym z ostatnich w UE, które nie przyjęły euro. Ministerstwo Finansów przypomina, że przystąpienie do strefy euro będzie konieczne po spełnieniu kryteriów konwergencji z Traktatu z Maastricht. Warto jednak zauważyć, że wciąż nie ma od wyraźnych planów związanych z wprowadzeniem euro w Polsce. W badaniach przeprowadzonych przez "Super Express" aż 57% Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu euro w perspektywie pięcioletniej, co pokazuje, że społeczne nastroje są wyraźnie negatywne wobec tej koncepcji. W międzyczasie sąsiedzi, tacy jak Czesi, Szwedzi, Duńczycy, Rumuni i Węgrzy wciąż nie przyjęli euro, podczas gdy Chorwacja zrobiła to w 2023 roku.