Dagmara Kaźmierska neguje swoje przestępstwa, za które została skazana: "To byłby zbyt dobry interes, żebym musiała robić takie rzeczy"
2025-02-02
Autor: Katarzyna
Dagmara Kaźmierska, znana jako "królowa życia", ma za sobą mroczną przeszłość, o której wiele osób wiedziało, ale teraz ujawnione szczegóły wstrząsnęły polskim społeczeństwem. W 2009 roku została zatrzymana i skazana na cztery lata więzienia za "stręczycielstwo, sutenerstwo i zmuszanie młodych kobiet do prostytucji", z czego odsiedziała jedynie 14 miesięcy.
Ostatnio, po publikacji artykułu przez serwis Goniec.pl, interneci zaczęli głośno protestować przeciwko funkcjonowaniu celebrytki w sferze publicznej. Polsat oraz TTV postanowiły zerwać współpracę z Kaźmierską, co miało znaczący wpływ na jej medialną karierę.
Dagmara w nowym filmie na swoim kanale YouTube, który trwa 25 minut, całkowicie wypiera się czynów, za które została skazana. Aż trudno uwierzyć, że celebrytka odmawia przyznania się do zlecenia brutalnych działań, takich jak gwałty czy przemoc wobec swoich podopiecznych. Jej przekonywująca narracja brzmi: "To byłby zbyt dobry biznes, żebym musiała robić takie rzeczy".
W swoim oświadczeniu Kaźmierska podaje, że została pomówiona przez osobę pracującą u niej. "Nie jestem zwyrodnialcem, który tak traktował swoje pracownice" – stwierdza.
Warto przypomnieć, że Dagmara była oskarżona w sumie o 17 przestępstw. W 2012 roku udało jej się uniknąć wyroków za handel ludźmi i prowadzenie grupy przestępczej, ale sądy skazały ją za inne przestępstwa, w tym kierowanie prostytucją i groźby pozbawienia życia.
Sama celebrytka zwraca uwagę, że wiele osób znajduje się w podobnej sytuacji, gdzie są skazywane na podstawie niewystarczających dowodów. "To, co się ze mną stało, może się zdarzyć każdemu" - przestrzega. Jej historia staje się apelem o zastanowienie się nad tym, jak system sprawiedliwości radzi sobie z tego typu sprawami oraz jakie mechanizmy mogą chronić niewinnych. Dagmara Kaźmierska, pomimo licznych kontrowersji, wciąż potrafi przyciągać uwagę mediów, dlatego warto śledzić jej losy w najbliższej przyszłości.