Daniel Majewski o tym, co by zrobił, gdyby jego dziecko było transpłciowe: "Na szczęście nie będziemy mu puszczać Netflixa!"
2025-01-27
Autor: Katarzyna
Na początku października zeszłego roku Deynn i Daniel Majewski ogłosili, że zostaną rodzicami. W kolejnych tygodniach influencerka dzieliła się z fanami swoimi ciążowymi krągłościami, a jej partner opowiadał o swoim nawróceniu i walce z uzależnieniami. W międzyczasie ujawnili, że spodziewają się syna.
Niedawno Daniel Majewski zorganizował na Instagramie sesję Q&A, gdzie padło pytanie o jego potencjalną reakcję, gdyby jego dziecko okazało się transpłciowe. Jego odpowiedź zaskoczyła wielu obserwatorów - nie określił wprost, jak by się zachował, ale zasugerował, że zamierza ograniczyć dziecku dostęp do Netflixa, podejrzewając, że programy emitowane na tej platformie mogą mieć wpływ na kwestie związane z transpłciowością.
"Na szczęście nie będziemy im puszczać Netflixa!" - skwitował Majewski, wyrażając tęsknotę za czasami, gdy obawy rodzicielskie koncentrowały się na bardziej tradycyjnych sprawach, jak niegrzeczne zachowanie czy chęć zrobienia tatuażu.
Daniel i Deynn ujawnili również, że mają już wybrane imię dla swojego syna i zamierzają pokazywać go w sieci, jednak zapewniają, że będą to robić "ze smakiem i z zachowaniem odpowiedniej prywatności". Daniel podkreślił, że smartfon nigdy nie będzie dla nich sposobem na ucieczkę od rodzicielskich obowiązków, deklarując: "Na pewno nigdy nie dam dziecku telefonu, bo będę czymś zajęty albo będę chciał odpocząć, bez szans!".
Warto wspomnieć, że dyskusje o rodzicielstwie w kontekście płci i gender są coraz bardziej aktualne w społeczeństwie, co sprawia, że odpowiedzi Majewskiego mogą być kontrowersyjne. W miarę jak temat transpłciowości zyskuje na znaczeniu, przyszli rodzice stają przed różnymi wyzwaniami i pytaniami, na które muszą znaleźć odpowiedzi.