Sport

Danielle Collins zaskakuje Igę Świątek! Co się wydarzyło w Rzymie?

2025-05-10

Autor: Andrzej

To był pechowy dzień dla Igi Świątek. Polka przyjechała do Rzymu w poszukiwaniu optymizmu przed nadchodzącym Roland Garros, jednak jej plany zderzyły się z rzeczywistością.

Amerykanka Danielle Collins, 35. w rankingu WTA, pokonała Świątek w III rundzie, zamykając mecz wynikiem 6:1, 7:5. To nie tylko kosztowało Polkę awans, ale również oznaczało spadek na najniższą pozycję w rankingu od trzech lat!

Bój dwóch temperamentów!

Po meczu Collins nie umiała powstrzymać się od krytyki. Już na igrzyskach olimpijskich w Paryżu zaatakowała Igę, nazywając ją 'fałszywą'. To, co dla niej było zwykłym meczem, dla Igi stało się obciążeniem.

Gdy po zwycięstwie w Rzymie zadano jej pytania o Iga, Collins odpowiedziała enigmatycznie: 'Ostatnie wyniki mówią same za siebie'. To nie wróży nic dobrego PTTK dla Polki.

Nowe wyzwania, stare nawyki

Mimo że Collins wciąż podnosi temat swojego niesmaker znalazła w sobie siłę na emocjonalne wydanie swoich myśli. 'Nie ma sensu wracać do starych tematów, zamykam to’ – powiedziała.

Podczas meczu Świątek ponownie skorzystała z przerwy toaletowej, ale tym razem nie przekroczyła regulaminowego czasu. Powróciła na kort po czterech minutach, przestrzegając zasad.

Sekrety zwycięstwa Collins

Collins zdradziła, co według niej zadecydowało o jej sukcesie: 'Choć przegrałam z nią wiele razy, dzisiaj miałam pewność siebie. W kluczowych momentach nie bałam się ryzykować.'