Dariusz Pachut nie załamuje rąk po rozstaniu z Dodą. Co robi, aby się pocieszyć? "Miałem nie iść, bo padało..."
2024-10-06
Autor: Piotr
Rozstanie Dody i Dariusza Pachuta wstrząsnęło polskim show-biznesem, a byłe pary są tematem gorących dyskusji w mediach. Co więcej, Dariusz Pachut zdecydował się nie trwać w smutku, lecz ze sporym zaangażowaniem wrócił na media społecznościowe, gdzie relacjonuje swoje nowe pasje i przygody.
W minioną sobotę, mimo deszczowej pogody, Dariusz postanowił udać się na grzybobranie do lasu, co postanowił dokumentować w swoich relacjach na Instagramie. Niezrażony warunkami atmosferycznymi, podzielił się zdjęciami ze swojego zbioru grzybów: - Proszę, cały koszyk, pół wiaderka, ale czuję, że zaraz będzie pełno. (...). Najlepsze jest to, że miałem dzisiaj nie iść do lasu, ale powiedziałem sobie - a zajdź, co mi tam? Myślę, że było warto. Wszystko piękne i zdrowe. Las daje mi spokój. Natura się odwdzięcza. Kieruję się do domu, ale co jakiś czas myślę: ten las mnie nie puszcza - relacjonował Dariusz Pachut na InstaStories.
W kolejnych relacjach były policjant chętnie chwalił się zebranymi grzybami, podsumowując swoje osiągnięcia: - No to mamy 56 prawdziwkóów, 76 kozaków i 78 osowiaków. A miałem nie iść, bo padało... - zaznaczył.
Wyjątkowe hobby Dariusza zyskało wiele uwagi w mediach społecznościowych, a internauci chętnie komentowali jego przeżycia. W obliczu rozstania, które wielu mogłoby zniechęcić, Pachut pokazuje, że można znaleźć radość i spokój w małych rzeczach. Jego przygody z grzybobrania nie tylko pozwalają mu odreagować, ale również przypominają, jak istotne jest pielęgnowanie kontaktu z naturą, które przynosi ukojenie w trudnych momentach.
Czy grzybobranie stanie się nową pasją Dariusza na stałe? A może wkrótce zobaczymy go w nowym projekcie artystycznym? Jedno jest pewne – jego aktywności po rozstaniu z Dodą robią furorę w sieci!