Darmowe ładowanie pojazdów elektrycznych? Sprawdź, jak Norwegia zaskakuje świat!
2024-08-12
Autor: Michał
Darmowe ładowanie pojazdów elektrycznych? Sprawdź, jak Norwegia zaskakuje świat!
Czy to możliwe, aby jeździć elektrykiem za darmo, nawet bez fotowoltaiki? Tak! I to nie jest bajka, a rzeczywistość w Norwegii. Dowiedz się, jak Norwegowie osiągnęli ten niesamowity sukces i dlaczego elektryczne auta zyskują na popularności.
Większość energii elektrycznej produkowanej w Norwegii pochodzi z hydroelektrowni. W związku z tym, ceny prądu są uzależnione nie tylko od popytu, ale także od poziomu wód w rzekach. Norweskie gospodarstwa domowe korzystają z tzw. stawek "spot", które zmieniają się z godziny na godzinę.
Nieprawdopodobne wydarzenie miało miejsce w minioną niedzielę, kiedy cena prądu przez cały dzień utrzymywała się poniżej zera, osiągając historyczne minimum - minus 0,89 korony norweskiej za kilowatogodzinę, co odpowiada minus 33 groszom. To oznacza, że za każdą zużytą kilowatogodzinę, rachunki były obniżane o tę kwotę. Kierowcy, którzy tego dnia ładowali swoje samochody elektryczne, praktycznie zarabiali na zużytym prądzie!
Eksperci podkreślają, że choć takie sytuacje nie zdarzają się często, to ostatnie intensywne deszcze i topnienie śniegu i lodowców obniżyły cenę energii elektrycznej do najniższego poziomu w historii. Gdy poziom wód jest niski, a zapotrzebowanie wysokie, na przykład podczas mrozów, ceny prądu wzrastają. Jednak norweski rząd wspiera rodziny, pokrywając 90% ceny prądu, kiedy ta przekracza 0,78 korony norweskiej (około 30 groszy) za kilowatogodzinę.
Polscy kierowcy elektryków mogą być zazdrośni, mówiąc, że oni również nic nie płacą za ładowanie swoich samochodów dzięki fotowoltaice. Choć panele słoneczne i samochód elektryczny to idealne połączenie, pamiętajmy, że solary działają w dzień, a samochód najczęściej ładuje się w nocy, kiedy prąd kupujemy od dostawcy. Wyjątkiem są osoby posiadające własne banki energii.
Ile faktycznie kosztuje ładowanie elektryka w domu? Przyjmijmy, że mamy kompaktowego hatchbacka z baterią o pojemności 60 kWh. Średnie zużycie energii to 20 kWh/100 km, co pozwala na przejechanie 300 km. Według portalu Rachuneo.pl, średnia cena prądu w Polsce wynosi 1,11 zł za 1 kWh. Oznacza to, że za pełne naładowanie samochodu zapłacimy 66,60 zł, a koszt przejechania 100 km wyniesie 22,20 zł.
Chociaż nadal można znaleźć darmowe publiczne ładowarki, głównie przy dużych sklepach, to zazwyczaj działają one tylko w godzinach otwarcia sklepu i są dostępne głównie dla klientów. Ładowanie na publicznych stacjach jest droższe, a ceny zależą od operatora i mocy przyłącza. Ogólny koszt za korzystanie z wolnej ładowarki AC to około 1,95 zł za 1 kWh, co daje 117 zł za pełne naładowanie auta i 39 zł za przejechanie 100 km. W przypadku szybkich ładowarek DC cena 1 kWh może wynosić nawet 3,20 zł, co przekłada się na 192 zł za pełne ładowanie i 64 zł za 100 km.
Czy przyszłość elektrycznych samochodów w Polsce też będzie taka jasna? Czas pokaże, ale warto śledzić innowacyjne rozwiązania z Norwegii i być na bieżąco z najnowszymi trendami!