Kraj

Debata o wolnej Wigilii: Czarzasty zaskakuje na antenie

2024-10-28

Autor: Katarzyna

Na stronie Sejmu pojawił się projekt Lewicy, który zakłada, że Wigilia Bożego Narodzenia stanie się dniem wolnym od pracy, również dla pracowników sklepów. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że Wigilia to niezwykle ważny dzień, spędzany w gronie bliskich i kultywujący tradycje rodzinne oraz religijne.

W projekcie wskazano, że „zmiany w ustawie o dniach wolnych od pracy wprowadzą dodatkowy dzień wolny dla wszystkich pracowników, na dzień 24 grudnia”. Pracodawcy często już teraz skracają czas pracy na Wigilię do południa, aby umożliwić pracownikom bezpieczny powrót do domu. Co więcej, propozycja dotyczy również osób pracujących w handlu, które często muszą pracować do godziny 14:00.

Reakcja Ryszarda Petru na pomysł Lewicy była dość krytyczna. Jego zdaniem, wprowadzenie dnia wolnego na Wigilię mogłoby kosztować Polskę sześć miliardów złotych. „Jeżeli planujemy nowe dni wolne, powinny to być dni upamiętniające ważne wydarzenia w naszej historii, jak chociażby 4 czerwca, zamiast Wigilii” - stwierdził.

Anna Maria-Żukowska z Lewicy odpowiedziała na zarzuty Petru, twierdząc, że jego wyliczenia są mylne. Podkreśliła, że sklepy nie funkcjonują tego dnia tak, jak w inne dni robocze, zatem nie można ich traktować jako pełnoprawnego dnia pracy.

W programie „Kropka nad i” na ten temat wypowiedział się Włodzimierz Czarzasty. Przyznał, że w jego doświadczeniu zawodowym, w Wigilię pracownicy rzadko przychodzili do pracy. „Wielokrotnie w Wigilię dziewczyny nie przychodziły do biura, a mężczyźni wracali do domów w różnych stanach” - zauważył.

Warto zaznaczyć, że pomysł wolnej Wigilii nie jest jedynie lokalnym zagadnieniem, ale często pojawia się w debatach publicznych na temat pracy i życia rodzinnego. Czy taka zmiana przysłużyłaby się większemu poszanowaniu tradycji, czy może jednak zaszkodziłaby polskiej gospodarce? W nadchodzących tygodniach temat ten z pewnością będzie poddawany dalszej dyskusji. Jak myślicie, co przeważy: tradycja czy ekonomia?