Nauka

Plastikowa łyżeczka. Tyle plastiku mamy w głowie

2025-03-06

Autor: Piotr

Najnowsze badania pokazują niepokojący wzrost stężenia mikroplastików w organizmach ludzi, co może wiązać się z różnymi problemami zdrowotnymi. W miarę jak naukowcy podejmują starania, aby zrozumieć, jak mikroplastiki przenikają do naszych ciał, wynikają z tego alarmujące wnioski. Mikroplastiki zostały połączone z wzrostem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, a nowe eksperymenty wskazują na ich potencjalny wpływ na zdrowie neurologiczne.

Niedawne badanie przeprowadzone przez Chińską Akademię Nauk wykazało, że mikroplastiki mogą prowadzić do blokad przepływu krwi w mózgu. Po raz pierwszy badacze śledzili te maleńkie cząsteczki poruszające się w naczyniach krwionośnych myszy, co ujawniło, że zakłócają one funkcje tkanek, wpływając na lokalne krążenie krwi.

W wyniku badań z Uniwersytetu Nowego Meksyku wykazano dramatyczny wzrost zawartości plastiku w tkankach mózgowych ludzi zaledwie w ciągu ośmiu lat. W próbkach z 2016 roku stwierdzono średnio 465 mikrogramów plastiku na gram w mózgu, jednak do 2024 roku ten poziom wzrósł do oszałamiających 4 763 µg/g. Co więcej, próbki mózgów osób cierpiących na demencję zawierały od trzech do pięciu razy więcej mikroplastików niż osoby zdrowe, co podnosi pytania o związek między tymi zanieczyszczeniami a chorobami neurologicznymi.

Naukowcy zauważają, że rozmiar niektórych cząsteczek plastiku, które wykryto, był mniejszy niż 200 nanometrów, co pozwala im przenikać przez barierę krew-mózg i gromadzić się w naczyniach krwionośnych oraz komórkach układu odpornościowego. Choć badania nad wpływem plastiku na zdrowie człowieka są wciąż na wczesnym etapie, to wyniki jednoznacznie sugerują, że należy podjąć działania w celu ograniczenia ich obecności w naszym życiu.

Naukowcy apelują na przykład do unikania stosowania herbaty w plastikowych torebkach i podgrzewania jedzenia w plastikowych pojemnikach w mikrofalówkach oraz sugerują, że picie wody z kranu zamiast butelkowanej mogłoby znacząco zmniejszyć ekspozycję na mikroplastiki. Brandon Luu z Uniwersytetu w Toronto zauważa, że przejście na wodę z kranu mogłoby zmniejszyć to ryzyko nawet o 90%.

To alarmujące, że plastikowe zanieczyszczenia, które mogłyby zostać zredukowane naszymi codziennymi wyborami, nadal gromadzą się w naszych mózgach. W obliczu tego wyzwania, niemożności kontynuowania naszej dotychczasowej bierności staje się coraz bardziej kluczowe. Musimy zrozumieć zagrożenia, jakie niesie ze sobą mikroplastik i podjąć kroki w celu ochrony naszego zdrowia i środowiska.