Finanse

Debiut Żabki: Co się stało i dlaczego warto zrozumieć rynek kontraktów terminowych

2024-10-22

Autor: Agnieszka

Po debiucie Żabki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), inwestorzy detaliczni nie spełnili swoich oczekiwań. Kurs akcji pierwszego dnia notowań wzrósł jedynie minimalnie, co było rozczarowujące w kontekście dużych debiutów, a porównania z JSW są nieuniknione. Strategia inwestycyjna polegająca na zakupie akcji w ofercie publicznej miała na celu wykorzystanie podwyższonego zainteresowania w pierwszych dniach notowań, ale rzeczywistość okazała się znacznie mniej promienna.

Podczas gdy wiele osób liczyło na powtórzenie sukcesu debiutu Allegro sprzed czterech lat, rzeczywistym wynikiem Żabki nie były solidne podstawy, które mogłyby uzasadnić ewentualne wzrosty. W artykule Krzysztofa Kolanego „Jak rozegrać IPO Żabki” sygnalizowano niskie prawdopodobieństwo awansu firmy do indeksu WIG20.

Warto zauważyć, że Żabka, podobnie jak JSW, zanotowała w pierwszym dniu debiutu brak wzrostu wartości akcji. Analizując zmiany kursu innych dużych IPO, Żabka zdeklasowała niektóre z gorszych wyników ostatnich lat, w tym Enea i Energa, które także zakończyły swoje debiuty spadkiem.

Pierwszym dniu notowań Żabki, chociaż początkowo pojawiły się oznaki wzrostu, kurs wrócił do wartości oferty publicznej. Na rynku było dużo entuzjazmu przed debiutem, inwestorzy detaliczni mogli liczyć na alokację na poziomie aż 90,45%, co wydawało się wskazywać na potencjalne zyski. Niestety, oczekiwania nie zostały spełnione, a kurs akcji osunął się w ciągu dwóch dni o prawie 6% do 20,21 zł.

Jakie są przyszłe możliwości dla inwestorów zainteresowanych Żabką? Mimo że debiut był rozczarowujący, firma ma szansę dynamicznie rozwijać działalność w kolejnych latach, zwłaszcza na rynkach międzynarodowych. Alokacja kapitału w tego typu spółkę nadal jest opcją dla inwestorów długoterminowych.

Dla spekulantów, którzy zainwestowali w IPO, na pewno ciekawą możliwością stają się kontrakty terminowe na akcje Żabki, które mają zacząć być notowane od 22 października. Te instrumenty pozwolą na bardziej aktywne zarządzanie ryzykiem oraz możliwość spekulacji na spadki.

Czego nauczył nas ten debiut? Że oczekiwania rynkowe bywają zwodnicze, a inwestowanie w IPO wymaga nie tylko ścisłej analizy spółki, ale i kontekstu rynkowego. Żabka, mimo chłodnego przyjęcia, może być interesującą inwestycją w dłuższym horyzoncie, zwłaszcza w obliczu nowelizacji strategii oraz rozwoju działalności.