Dlaczego Polka w Norwegii mówi dość? Oto prawda o gościach z piekła rodem!
2025-07-12
Autor: Tomasz
Koniec z darmowymi wakacjami!
Wyjazdy do bliskich zamieszkujących overseas mogą wydawać się idealnym rozwiązaniem na tani wypoczynek. Lecz nie każdy gospodarz traktuje takie wizyty z entuzjazmem. Autorka bloga "Wracając z Bambuko" postanowiła nagłośnić problem, dzieląc się swoją decyzją o zakończeniu przyjmowania gości.
10 lat wystarczy!
"Od 10 lat gościliśmy u siebie znajomych w Norwegii. W tym roku robimy przerwę, bo uznaliśmy, że bycie wakacyjnym animatorem przez dekadę to już wystarczająco!" - mówi autorka w swoim wzruszającym nagraniu.
Wakacyjne koszmary?
Niestety, nie każda wizyta była udana. Niektóre doświadczenia były wręcz traumatyczne. "Są tacy, którzy są prawdziwym wakacyjnym koszmarem!" - dodaje.
Goście za darmo?
Autorka zwraca uwagę, że wielu przyjezdnych traktuje wizytę jako "wczasy za darmo". Ich wymagana obsługa często ogranicza się do przyniesienia kilku kiełbas w ramach podziękowania, podczas gdy gospodarze muszą zadbać o wszystko - od odbioru z lotniska po posiłki.
Relacje na skraju wytrzymałości
I to nie chodzi tylko o pieniądze - to zrujnowane relacje naprawdę bolą. Autorka zaznacza, że niektóre wizyty sprawiły, że nie chce się już spotykać z danymi osobami nawet w Polsce.
Czas na siebie!
Jakie są kosztowne widoki Norwegii, świeże powietrze, jeśli goście nie potrafią z nich skorzystać? "Większość po prostu siedzi w domu!" - stwierdza.
A nawet gdy dostają samochód, często rezygnują z wycieczek, bo muszą płacić za paliwo czy parking.
Nie chcę być dojna krową!
"Nie jestem niewdzięczna. Po prostu nie chcę być krową dojną dla ludzi, z którymi nie widuję się na co dzień. Raz w roku jestem dla nich super atrakcją?" - podsumowuje.
Odzew w sieci!
Pod filmem nie brakuje komentarzy osób, które dzielą się podobnymi przeżyciami. "Mieszkam w UK, wiesz, o czym mówisz! Szkoda, że kiedy my jeździmy do Polski, nikt nie organizuje nam wolnego czasu" - pisze jedna internautka.