Świat

Dlaczego UE nie konfiskuje rosyjskich aktywów? Obawy o euro i reperacje wojenne

2025-03-10

Autor: Piotr

Po inwazji Rosji na Ukrainę, krajom G7 udało się zamrozić około 300 miliardów dolarów rosyjskich rezerw, głównie w euro. To ogromna suma, która jak dotąd pozostaje nieosiągalna dla Ukrainy. UE zdecydowała, że te środki będą zamrożone do czasu zapłaty pełnych odszkodowań za straty wojenne dla Ukrainy.

Według danych UE, około 210 miliardów euro z tej kwoty znajduje się w krajach Unii, z dominującą częścią w belgijskim Euroclear. Pozostałe fundusze są dostępne w innych krajach, takich jak Francja, Wielka Brytania czy USA. Ciekawe, że zaledwie 5 miliardów dolarów zostało zdeponowanych w amerykańskich instytucjach.

G7 przyznała Ukrainie kredyty w wysokości 50 miliardów dolarów, które mają być spłacane z dochodów z zamrożonych aktywów. Jednak obecnie niepewność wokół wsparcia ze strony USA stawia pytanie o realizację obietnic.

Odszkodowania za odbudowę Ukrainy szacuje się na 486 miliardów dolarów, podczas gdy wsparcie, jakie kraj otrzymał do lutego 2023 roku, wyniosło 290 miliardów dolarów. Zyski z zamrożonych aktywów, które miałyby wspierać Ukrainę, stają się kroplą w morzu potrzeb.

Pomimo presji ze strony Skandynawii, Polski i ekspertów, takich jak Robert Zoellick i Joseph Stiglitz, Niemcy i Francja obawiają się naruszenia zasad międzynarodowych i destabilizacji rynku europejskiego. Christine Lagarde z Europejskiego Banku Centralnego ostrzega przed możliwymi konsekwencjami dla zaufania do euro.

Niemcy są szczególnie zaniepokojone, ponieważ istnieje ryzyko, że konfiskata mogłaby ożywić roszczenia reparacyjne za II wojnę światową. Rosja zapowiedziała, że odpowiedziałaby zajęciem zachodnich aktywów w przypadku konfiskaty.

Zwolennicy konfiskaty argumentują, że nie byłaby to bezprawna kradzież, ale środek odwetowy w odpowiedzi na bezprawną inwazję na Ukrainę. Debata na temat konfiskaty aktywów rosyjskich jest coraz bardziej aktualna, ale potrzeba politycznej odwagi, by podjąć tak drastyczne kroki.

W kontekście wypowiedzi Emmanuela Macrona na temat możliwości konfiskaty jako narzędzia negocjacyjnego, widać, że presja na zmiany w polityce europejskiej rośnie. Niemiecka scena polityczna także zaczyna się zmieniać, a nowy lider Friedrich Merz jest skłonny rozważać bardziej zdecydowane działania w sprawie aktywów.