Dlaczego Ukraińcy blokują ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej? Były ambasador wyjaśnia
2024-10-04
Autor: Anna
- Obawiam się, że z tym komunikatem jest jak z zatrutym jabłkiem. Już wiemy, z wypowiedzi prezesa polskiego IPN, że ten komunikat nie był konsultowany ze stroną polską – mówił były ambasador Polski na Ukrainie, Marek Cichocki.
W tym roku do Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej zaczęły napływać zapytania od obywateli Polski dotyczące możliwości poszukiwania i ekshumacji szczątków członków ich rodzin. Otrzymano wniosek o przeprowadzenie takich prac na terenie obwodu równieńskiego – czytamy w komunikacie. Po rozpatrzeniu wniosku UINP zamierza uwzględnić prace poszukiwawcze na terenie obwodu równieńskiego w planie pracy na rok 2025.
Cichocki zaznaczył, że w obwodzie lwowskim leży 20 wniosków o poszukiwania i ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej.
- Ja uważam, że nie powinniśmy łatwo wchodzić w emocje i dawać się prowokować. Widziałem kilka takich zabiegów socjotechnicznych, które mają sprowokować negatywne reakcje po stronie polskiej – podkreślił.
Reżyserowane napięcia w relacjach polsko-ukraińskich są zauważalne. W sierpniu i wrześniu na prestiżowym placu w Kijowie miała miejsce wystawa ukraińskiego IPN, która wskazywała granice ukraińskie aż po San. Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Anton Drobowycz, udzielił kontrowersyjnego wywiadu, w którym zasugerował warunki dotyczące ekshumacji, co dodatkowo zaostrzyło sytuację.
- Wygląda na to, jakby w Ukrainie trwała szamotanina – ocenił Cichocki – pomiędzy tymi, którzy chcą osiągnąć postęp, a tymi, którzy tego nie chcą.
Marek Cichocki wskazał również, że są osoby w ukraińskim establishmentnie, które starają się rozładować negatywne emocje w tej sprawie. Przypomniał, że w 2023 roku udało się dokonać przełomu w poszukiwaniach ofiar w Puźnikach, w obwodzie tarnopolskim, jednak ukraiński IPN został odsunięty od dalszych działań.
Cichocki zauważył, że blokada ekshumacji może być wynikiem braku zaufania między stronami. Niektórzy Ukraińcy mogą obawiać się, że polska strona wykorzysta wyniki ekshumacji do rewizjonistycznych celów. Inne źródła podają, że m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, iż zgoda na ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej będzie warunkiem zgody Polski na przystąpienie Ukrainy do UE.
- Kwestie historyczne są kluczowe dla przyszłości naszych relacji – dodał Donald Tusk, podkreślając wagę rozwiązania tych tematów.
Rzeź wołyńska, będąca ludobójstwem dokonanym przez Ukraińców w latach 1943-1945 na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, doprowadziła do śmierci około 100 tysięcy Polaków. Oprócz brutalnych mordów, ofiary były często zabijane podczas mszy, co czyniło te zbrodnie jeszcze bardziej przerażającymi.
Obecnie ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej są nadal zablokowane przez stronę ukraińską, pomimo wniosków oraz apeli ze strony polskich instytucji i organizacji. Wiosną 2017 roku ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar na Ukrainie. Administracja obecnych władz Ukrainy, zarówno prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jak i rządu Denysa Szmyhala, nie podjęła decyzji o zmianie tej kontrowersyjnej decyzji.