Dlaczego Wojciech Szczęsny zajął miejsce Inakiego Peny? Niespodziewane wieści z Barcelony
2025-01-31
Autor: Andrzej
Wojciech Szczęsny zaskoczył wielu kibiców swoją obecnością w składzie Barcelony, zadebiutując na początku roku w meczu Pucharu Króla. Szybko zdobył zaufanie trenera Hansiego Flicka, który postanowił wystawić Polaka w kolejnych ważnych meczach, w tym w Superpucharze. Głównym powodem tej decyzji była kara dla Inakiego Peni, który spóźnił się na spotkanie przedmeczowe.
Szczęsny zachwycił swoją formą na treningach, co zwróciło uwagę Flicka. "The Athletic" donosi, że nawet gdy Polak popełniał błędy, trener miał do niego pełne zaufanie. W międzyczasie Inaki Pena, będący dotąd pierwszym bramkarzem, znalazł się na ławce rezerwowych, co zaskoczyło wielu, biorąc pod uwagę, że nie popełniał większych błędów.
Ale początek kariery Szczęsnego w Barcelonie też nie był pozbawiony wyzwań. Kibice zaczęli skandować jego imię po solidnej pierwszej połowie w meczu z Atalantą, mimo iż pokazano mu również, że nietrudno o pomyłki. Obserwując jego grę, zauważono, że miewał drobne kłopoty z pewnością, zwłaszcza po podaniu od Erika Garcii.
Clou sytuacji tkwi także w relacjach między Szczęsny a Peną. Źródła w zespole sugerują, że mimo rywalizacji o miejsce w składzie, obaj bramkarze utrzymują dobre relacje. Inaki Pena, przyzwyczajony do konkurencji z Marc-André ter Stegenem, potrafi odnaleźć się w tej sytuacji.
Szczęsny potwierdził, że dalej pozostają w dobrych stosunkach, mówiąc, że "zawsze były dobre. Obaj akceptujemy, co się dzieje na boisku". Do tej pory Polak zagrał sześć meczów w barwach Barcelony. Już w najbliższą niedzielę ma szansę na siódme wystąpienie przeciwko Deportivo Alaves.
Barcelonie idzie dobrze w lidze, obecnie zajmują trzecie miejsce z 42 punktami, jednak tracą siedem do liderującego Realu Madryt oraz trzy do Atletico Madryt. Czy Szczęsny zdobędzie uznanie i utrzyma swoje miejsce w bramce? Kibice czekają na dalszy rozwój wydarzeń!