Finanse

Dobra wiadomość dla polskiej gospodarki, zła dla Rosji. Ropa tak tania nie była od czterech lat

2025-03-06

Autor: Andrzej

Sytuacja na rynku ropy naftowej w ostatnich dniach uległa znaczącym zmianom, co przynosi korzystne efekty dla polskiej gospodarki, a jednocześnie negatywne konsekwencje dla Rosji. Ceny kontraktów na ropę Brent spadły w środę o 2,45% do 69,30 dol. za baryłkę, co jest najniższym poziomem od grudnia 2021 roku, przed rozpoczęciem agresji Rosji na Ukrainę. Choć w czwartek ceny odbiły się, nadal pozostają poniżej 70 dolarów za baryłkę, co może być korzystne dla polskich konsumentów, zwłaszcza przy umacniającym się złotym.

Dodatkowo, zauważalny jest spadek europejskich cen gazu, które spadły do 40 euro za MWh, co również może wpłynąć pozytywnie na ekonomię Polski.

Według szacunków Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej, Rosja zarobiła 242 mld euro na eksporcie paliw kopalnych od początku inwazji na Ukrainę. Te zyski są szczególnie istotne, ponieważ połowa przychodów podatkowych Rosji pochodzi z sektora ropy naftowej i gazu. Rosja stara się omijać sankcje, stosując m.in. tzw. „flotę cieni”, czyli starą flotę tankowców transportujących surowce.

Obecnie panuje opinia, że jedynie spadek cen ropy jest w stanie podkopać sytuację finansową Rosji, co mogłoby skłonić ją do rozważenia opcji pokojowych w konflikcie z Ukrainą.

OPEC+ zainspirowane rosnącymi zapasami ropy, zapowiedziało zwiększenie wydobycia po raz pierwszy od 2022 roku, co dodatkowo wpływa na globalne ceny surowców. Celem jest przywrócenie równowagi na rynku, gdzie, według analityków, USA stały się dominującym producentem, wyprzedzając Arabię Saudyjską.

Z jednej strony, amerykańskie firmy naftowe korzystają z możliwości redukcji wydobycia, a z drugiej strony, Stany Zjednoczone zapowiadają złagodzenie ceł na import energii, co może wpłynąć na rynek. Dodatkowo, zapasy ropy w USA wzrosły do 433,8 miliona baryłek, co jest wynikiem sezonowych konserwacji rafinerii.

Warto również zauważyć, że amerykański import ropy spadł do najniższego poziomu od czterech lat, co może świadczyć o osłabieniu popytu na ten surowiec. Te wszystkie czynniki wskazują na dynamiczne zmiany na rynku ropy, które będą miały długoterminowe konsekwencje dla globalnej gospodarki oraz sytuacji w regionie.