Rozrywka

Doda w "Dzień dobry TVN" komentuje sytuację prawną: "Sądów się nie boję"

2025-03-15

Autor: Magdalena

W sobotnim odcinku programu "Dzień dobry TVN" prowadzący Marcin Prokop oraz Dorota Wellman powitali widzów, a ich gościem była popularna artystka Doda. W wywiadzie Doda, która niedawno znalazła się na czołowej pozycji w rankingu See Bloggers jako osobowość publiczna, opowiedziała o swoim życiu w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że jest autentyczna i prowadzi swoje konta sama bez pomocy zewnętrznych osób.

"Założyłam TikToka dwa lata temu, a na Instagramie moim celem jest utrzymywanie kontaktu z fanami, a nie bycie wyłącznie narzędziem reklamowym. Nawet nie korzystam z pomocy sztucznej inteligencji, aby tworzyć treści, po prostu dzielę się swoją codziennością. Chcę, aby moi odbiorcy wiedzieli, że za tymi postami stoi prawdziwa osoba, a nie tylko influencerka" — powiedziała Doda.

Podczas rozmowy dziennikarz Marcin Prokop zaskoczył Dodę pytaniem o jej ostatnie zawirowania prawne. Przypomniał widzom, że media informowały o konfliktach Dody z prawem, które związane były z jej byłym partnerem. Jak donosił "Puls Biznesu", prokuratura zajęła majątek Dody wartego ponad 11 milionów złotych oraz powiązania finansowe z projektem, który nie doszedł do skutku.

Doda, odpowiadając na to pytanie, nie unikała tematu i wyjaśniła swoją perspektywę. "Całe moje życie to suma moich wyborów i decyzji, które podejmowałam. Mam świadomość, że sądym dopiekliśmy się do wielu zawirowań, ale nigdy nie czuję się współodpowiedzialna za decyzje innych", zaznaczyła artystka.

Podkreśliła również, że niepokoi ją sytuacja, w której mediom sprzedawane są poufne informacje z akt sprawy. "Uważam, że takie artykuły w ogóle nie powinny się ukazywać. Sąd powinien decydować o takich sprawach, a nie media. To nielegalne, co się dzieje" — dodała.

Doda wyraziła nadzieję, że wkrótce sprawa trafi na wokandę, aby mogła wyjaśnić swoją sytuację. "Nie boję się sądów, wręcz przeciwnie — traktuję je jako instytucję, w której oczekuję sprawiedliwości. Na szczęście obecnie nie mam żadnych spraw przeciwko sobie, więc czekam na tę jedną, by móc wszystko wyjaśnić" — podsumowała.

Doda kończąc rozmowę, dodała, że czeka z niecierpliwością na rozwiązanie sprawy, mając nadzieję, że wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane w sądzie.