Kraj

Dom pomocy społecznej w Radwanowicach w kryzysie – „Boję się, że odejdę z tego miejsca, które stało się moim domem”

2024-10-28

Autor: Katarzyna

Schronisko dla Osób Niepełnosprawnych w Radwanowicach, które było prowadzone przez zmarłego ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, jest w dramatycznej sytuacji finansowej. Arkadiusz Tomasiak, dyrektor placówki, zwraca uwagę, że instytucja znajduje się na skraju bankructwa. W swoim ostatnim apelu mówił: – Czuje się jak na oddziale intensywnej terapii, ale teraz pacjent jest bez reszty krytycznym. Dom pomocy zamieszkuje 83 osoby z różnym stopniem niepełnosprawności intelektualnej.

– Drżę o nasze miejsce, nie mam dokąd iść – wspomina Jan, który mieszka w schronisku od 34 lat. Po dramatycznym apelu o pomoc, społeczność odpowiedziała, zebrano już ponad 160 tys. zł, ale to wciąż nie wystarcza. Ministerstwo rodzin potwierdza, że system pomocy społecznej w Polsce jest w opłakanym stanie i zapowiedziało prace nad reformą, co może jednak potrwać.

Wśród podopiecznych jest Teresa, która mieszka w Radwanowicach od 17 lat. – To moje miejsce na ziemi, nie wyobrażam sobie, że mogłabym odejść stąd – dodaje. Teresa uczestniczy w warsztatach terapii zajęciowej, szydełkuje i występuje w lokalnym teatrze. Wszyscy podopieczni traktują personel jak rodzinę, dlatego obawy przed zamknięciem schroniska są ogromne.

DPS w Radwanowicach nie jest jedyną placówką w trudnej sytuacji. Fundacja im. Brata Alberta alarmuje, że ponad 3 tys. osób w różnych ośrodkach w Polsce może stracić dach nad głową w przypadku zamknięcia domów pomocy społecznej. Obecnie schronisko potrzebuje co najmniej 350 tys. zł, aby przetrwać do końca roku.

Były dyrektor, Tadeusz Isakowicz-Zaleski, założył fundację w 1987 roku. Sprawa jest tym bardziej dramatyczna, że jego nieobecność odebrała grupie duchowe wsparcie, które przez lata było dla nich nieocenione. Arkadiusz Tomasiak wspomina, że ks. Tadeusz był nie tylko liderem, ale także bardzo bliskim przyjacielem wielu mieszkańców.

W kontekście zbliżającej się reformy pomocy społecznej, władze lokalne i organizacje non-profit apelują o nowe rozwiązania, które mogłyby poprawić sytuację DPS-ów, w tym lepsze finansowanie i wsparcie dla elektronicznych systemów pomocy.

Sytuacja finansowa domów pomocy nie zmieniła się znacząco przez ostatnie lata, co prowadzi do dramatycznych strat w osobach przebywających w tych instytucjach. "Nie możemy liczyć tylko na darczyńców" – komentuje Tomasiak.

W Małopolsce działa ponad 90 domów pomocy społecznej, jednak brak odpowiednich funduszy może prowadzić do sytuacji, w której konieczne stanie się zamykanie kolejnych placówek. Władze obiecują, że zmiany zostaną wprowadzone, ale pierwsze efekty mogą być widoczne dopiero w przyszłym roku.

Obie postacie z Radwanowic, Jan i Teresa, starają się nie myśleć o najgorszym. Codziennie wykonują swoje rutynowe zajęcia, które dają im nadzieję. Jan marzy o podróży do Gdańska, gdzie chciałby odwiedzić swoją siostrę, a Teresa rozważa podjęcie aktywności zawodowej. Dla obu z nich schronisko to więcej niż tylko instytucja – to dom.