Dominika Ostałowska kończy swoją przygodę z "M jak miłość". Robert Gonera odsłania kulisy decyzji!
2025-01-30
Autor: Marek
Dominika Ostałowska przez 25 lat była jedną z najważniejszych postaci w popularnym serialu "M jak miłość", odgrywając rolę Marty Mostowiak. Teraz, po długiej współpracy, aktorka zdecydowała się na odejście z produkcji. W swoim oświadczeniu zaznaczyła, że czas spędzony w telenoweli był pełen "pięknych chwil, radości i satysfakcji", choć nie brakowało również trudności.
Odejście Dominiki Ostałowskiej z "M jak miłość" na pewno kończy pewną erę. Jej serialowy partner, Jacek Gonera, w rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że nie był zaskoczony decyzją koleżanki. Podkreślił jej dojrzałość oraz fakt, że decyzja ta była przemyślana: "Nie jestem upoważniony, by zdradzać detale, ale rozumiem jej wybór. To na pewno była dojrzała decyzja."
W ostatnich miesiącach pojawiały się komentarze widzów, że wątek Marty Mostowiak został znacznie ograniczony, co mogło mieć wpływ na decyzję aktorki o odejściu. Ostatnie odcinki wywołały burzę na forach dyskusyjnych, gdzie widzowie przekonywali, że chcą więcej Marty na ekranie.
"Docierały do mnie głosy od fanów, że Marty jest za mało. Może to miało wpływ na Dominikę," dodał Robert Gonera.
Nie wiadomo, w jaki sposób scenarzyści zamkną wątek Ostałowskiej w serialu. Jej wydalanie z fabuły może znacząco wpłynąć na rozwój postaci granej przez Jacka Gonera. Aktor stwierdził, że czeka na decyzję pisarzy z niecierpliwością i nadzieją: "Jestem gotowy na to, co przyniesie przyszłość. Dominika prowadziła ten serial przez wiele lat, a teraz może to być czas dla Jacka Milewskiego. Bardzo chciałbym, by jeszcze pomimo tego, co się wydarzy, widzowie czerpali radość z mojej postaci. To byłoby świetne, gdyby Jacek mógł w serialu być szczęśliwy z Martą i jednocześnie zaskakiwać widzów nowymi wątkami!"
Pomimo odejścia Dominiki Ostałowskiej, fani "M jak miłość" mają nadzieję na ciekawe zwroty akcji i nowe, emocjonujące wątki, które mogą się rozwinąć w przyszłych odcinkach. Serial, który zyskał niesamowitą popularność w Polskim show-biznesie, z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!