Donald Trump i jego kontrowersyjne uwagi o wojnie w Ukrainie: Jak Kreml zareagował?
2025-06-06
Autor: Michał
Trump porównuje wojnę do dziecięcych bójek
Podczas czwartkowego spotkania z kanclerzem Niemiec, Friedrichem Merzem, Donald Trump wygłosił kontrowersyjny komentarz na temat konfliktu między Rosją a Ukrainą. Porównał tę wojnę do walki między skłóconymi małymi dziećmi, sugerując, że czasami lepiej jest pozwolić im walczyć samodzielnie.
Kiedy zapytano o jego słowa, Trump stwierdził, że może obie strony nie pragną interwencji w tej chwili. Dziennikarze określili tę wypowiedź jako "werbalny ekwiwalent rozłożenia rąk", wyrażając bezradność wobec sytuacji.
Kreml reaguje: Trump się nie wycofa
Na reakcję Kremla nie trzeba było długo czekać. Rzecznik Dmitrij Pieskow wyraził przekonanie, że wypowiedzi Trumpa nie wskazują na chęć Waszyngtonu do mediacji w konflikcie. Podkreślił, że dla Rosji to kwestia egzystencjalna—interes narodowy oraz bezpieczeństwo są dla nich najważniejsze.
Trump w kontakcie z Putinem
Dmitrij Pieskow zaznaczył, że niedawno Trump odbył długą rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem. Choć retoryka prezydenta USA może się różnić, kontakty między USA a Rosją wciąż się utrzymują. Pieskow podkreślił, że Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy mediacyjne, za co Kreml jest wdzięczny.
Co oznaczają słowa Trumpa dla przyszłości?
Słowa Trumpa mogą być interpretowane na wiele sposobów. Z jednej strony, może to być sygnał jego chęci powrotu do negocjacji, z drugiej—obawa przed zaostrzeniem konfliktu w tym kluczowym regionie. Jakie będą dalsze kroki ze strony obu państw? Czas pokaże, jednak jedno jest pewne: sytuacja w Ukrainie nadal pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów na mapie politycznej świata.