Rozrywka

Donald Trump kontra Foo Fighters - kontrowersyjny zwrot akcji!

2024-08-24

Autor: Tomasz

Donald Trump intensyfikuje swoją kampanię wyborczą, starając się zdobyć poparcie Amerykanów przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi. W ramach swoich działań polityk postanowił zagrać na emocjach, wykorzystując utwory znanych artystów.

Niedawno na jednym z wieców, Trump puścił hit zespołu Foo Fighters, "My Hero", co wywołało ogromne kontrowersje. Zespół szybko zareagował na ten nieautoryzowany użytek, mówiąc, że nie tylko nie wyrazili zgody na użycie swojej muzyki, lecz także podjęli kroki prawne przeciwko kampanii Trumpa. Rzecznik zespołu dodał, że jakiekolwiek tantiemy uzyskane w wyniku tego incydentu zostaną przekazane na kampanię Kamali Harris, co dodatkowo podsyca napięcia między obozami politycznymi.

Kampania Trumpa nie ogranicza się jednak tylko do Foo Fighters. W ostatnich dniach polityk starał się również zdobyć sympatię fanów Taylor Swift, publikując zdjęcia rzekomych jej fanów wspierających jego kandydaturę. Jak donosi CNN, wiele z tych zdjęć okazało się być generowanymi przez sztuczną inteligencję, a autor jednego z nich przyznał, że miało to być satyryczne odniesienie do sytuacji.

Do tej pory Taylor Swift nie wydała oficjalnego oświadczenia w sprawie wsparcia Trumpa, pomimo tego, że jej wpływy jako jednej z największych gwiazd muzycznych na świecie mogą być znaczące w nadchodzących wyborach.

Dodatkowo, Trump znalazł się na czołówkach gazet po tym, jak naraził się Celine Dion, sugerując, że mogłaby ona również wesprzeć jego kampanię. Artystka w przeszłości była głośna w swoich politycznych poglądach i wątpi w wartości głoszone przez Trumpa, co może skutkować dalszymi reperkusjami dla jego wizerunku.

Internauci zastanawiają się, jakie będą konsekwencje tych wszystkich działań i czy Trump rzeczywiście zdoła zyskać na popularności dzięki kontrowersjom związanym z muzyką.