Świat

Donald Trump namawia Zełenskiego do ustępstw wobec Rosji – Co się wydarzyło na tajnym spotkaniu?

2025-10-19

Autor: Tomasz

W niemały szum medialny wprawiła piątkowa rozmowa Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, podczas której były prezydent USA miał drastycznie namawiać ukraińskiego lidera do oddania Włodzimierzowi Putinowi całego obwodu donieckiego.

Na początek Trump z całą mocą odrzucił nawet propozycję zamrożenia konfliktu wzdłuż obecnej linii frontu, co wywołało napiętą atmosferę w Białym Domu. Jak donosi "Financial Times", nie zabrakło krzyków i ostrych słów – Trump rzekomo był tak wzburzony, że nawet wyrzucił z pokoju mapy ilustrujące sytuację na froncie.

Pomimo początkowego oporu, Zełenski zdołał ostatecznie przekonać Trumpa do powrotu do idei zatrzymania wojsk w ich obecnych pozycjach. "To spotkanie odzwierciedla zmienne stanowisko Trumpa w kwestiach wojennych oraz jego niepewność co do poparcia dla Ukrainy, w obliczu wrogości ze strony Putina" – informuje gazeta.

Dla Trumpa obecność Ukrainy w tej wojnie wydaje się być mniej korzystna. Podczas rozmowy miał stwierdzić, że Zełenski "przegrywa wojnę" i musi wynegocjować umowę, zanim zapłaci za to wysoką cenę. "Jeżeli Putin tego zechce, zniszczy cię" – miało paść z ust Trumpa, co wprowadza jeszcze większy niepokój w sytuację na Ukrainie.

Reakcje po spotkaniu nie były złe. Zełenski opuścił Biały Dom z wyraźnym zaniepokojeniem, co poświadczał jeden z ukraińskich urzędników. Nadzieje Europy na większe wsparcie ze strony amerykańskiego prezydenta znacznie się osłabiły.

Jednak Zełenski nie rezygnuje z walki. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że "Rosjanie boją się", a amerykańska broń Tomahawk jest groźnym ostrzem w tej walce. Sugerował również, że Ameryka powinna podjąć drastyczne kroki, aby zakończyć wojnę.

Trump w wywiadzie na temat zakończenia konfliktu sugerował, że Rosja i tak "zatrzyma część terytoriów ukraińskich", co pokazuje brak jeden pozytywnych nadziei. W obliczu działań Putina, który rzekomo zasugerował, że mógłby oddać część zaanektowanych terenów w zamian za Donieck, sytuacja w regionie staje się coraz bardziej napięta.

Cała sytuacja pokazuje, jak wielka presja i złożoność istnieją w podejściu do konfliktu ukraińskiego, a także jak wielką rolę odgrywa w nim Trump.