Rozrywka

Andrzej Piaseczny wywołał oburzenie fanów w "The Voice Senior". Czy jego wybory są rzeczywiście trafne?

2025-02-08

Autor: Anna

Andrzej Piaseczny, znany polski piosenkarz i juror programu "The Voice Senior", podjął kontrowersyjne decyzje podczas wyboru finalistów tegorocznej edycji. Nie posłuchał sugestii innych jurorów, co wywołało falę krytyki wśród fanów, którzy domagają się wyjaśnień. W mediach społecznościowych furia internautów nie miała granic, a niektórzy określili jego wybór jako "lipę".

Wybory Piasecznego zaskoczyły wszystkich, ponieważ na finał zdecydował się zaprosić dwie panie: Bożenę i Eugenię, a tym samym zrezygnował z Emanuela, który według wielu widzów zasługiwał na szansę. Chociaż jurorzy docenili jej talent i interpretację, Piaseczny poszedł w zupełnie innym kierunku.

„Piasek, co Ty robisz? Te utwory są zupełnie nie w jej stylu!” - pisali oburzeni w komentarzach użytkownicy. Euforia uczestników, którzy przeszli dalej, nieco tonęła w frustracji osób, które uważają, że wybór Piasecznego był nietrafiony.

Wielka dyskusja dotyczyła również piosenek, które wyznaczył dla swoich podopiecznych. Niektórzy uważają, że były one zbyt trudne i nie pasowały do ich głosów. Użytkownicy sieci komentowali, że to właśnie Emanuela powinna była zagrać w finale, ponieważ posiadała lepsze umiejętności od pozostałych rywalek.

Zaskoczenie i krytyka pojawiają się również w kontekście całej drużyny Piasecznego, która na ogół uznawana jest za najsłabszą w programie. Widzowie zaczynają kwestionować kompetencje artysty jako mentora, zadając pytanie: "Czy Andrzej Piaseczny w końcu zrozumie, czego wymagają jego uczestnicy?". Jak na razie jego wybory wywołują więcej negatywnych emocji niż entuzjazmu, co sprawia, że jego szanse na ostateczny triumf w programie poważnie maleją.

Mimo wszystko wciąż może liczyć na wsparcie niektórych fanów, którzy podkreślają wyjątkowy talent jego finałowych uczestniczek. Czy Andrzej Piaseczny zdoła przekonać sceptyków, że jego wybory były słuszne? Finałowe odcinki obiecują dużą dawkę emocji, a widzowie z zapartym tchem będą śledzić dalszy rozwój sytuacji.