Donald Trump nie żartował: Chicago w obliczu kryzysu! 'Inwazja na własny naród' [REPORTAŻ]
2025-10-08
Autor: Magdalena
Trump w obliczu przestępczości
Donald Trump, którego wojsko już patroluje ulice Los Angeles, Waszyngtonu i Memphis, głośno narzeka na rosnące wskaźniki przestępczości w Chicago. Ale to nie tylko alarmujące dane niezadowalają eks-prezydenta. Ostatnio w mieście wybuchły protesty przeciwko drakońskim praktykom deportacyjnym ICE, które przeszły w brutalne zamieszki.
Chaos na ulicach Chicago
W sobotę 4 października doszło do szaleńczego incydentu, gdy samochód wjechał w radiowóz straży granicznej. Funkcjonariusze nie wahali się otworzyć ogień, postrzeliwszy uczestniczkę zamieszek, która ostatecznie została aresztowana.
Na ulicach panuje upiorna cisza, przerywana jedynie dźwiękiem policyjnych syren, a Chicago, zaledwie godzinę drogi od Waszyngtonu, staje się symbolem upadku Ameryki.
Sceny jak z filmu
Spontaniczne manifestacje przeciwko deportacjom zdarzają się nagminnie, zwłaszcza podczas interwencji ICE, które przypominają najcięższe sceny z filmów wojennych. Operacja o nazwie 'Midway Blitz' trwa w najlepsze.
Agenci federalni przeprowadzili niedawno nocny nalot na apartamentowiec, który przypominał scenariusz z filmu akcji. Z dachu wylądowały dwa helikoptery Black Hawk, a kilkunastu uzbrojonych po zęby agentów szturmowało mieszkania związane z gangiem, a zatrzymano około 40 osób.
Przerażająca rzeczywistość
Mieszkańcy opisują zdarzenie jako przerażające. "Obudziłem się na dźwięk helikopterów tuż za moim oknem - to było jak scena z filmu!" - mówi jeden z lokatorów.
Ruch oporu przeciwko ICE
Jednym z centralnych punktów protestów oraz interwencji ICE stał się obiekt na przedmieściach Broadview, odpowiedzialny za kontrolowanie Chicago. Drogowskaz do niego stanowią betonowe przeszkody, a strefa buforowa chroni demonstrantów przed użyciem przemocy.
W weekend w wyniku starć między 200 manifestującymi a służbami federalnymi użyto gazu łzawiącego i kul gumowych, jednak na początku tygodnia sytuacja wydaje się stabilizować.
Naruszane prawa obywatelskie
Protestujący wyrażają swój gniew, stwierdzając: "Zabierają nie tylko przestępców, ale także ciężko pracujących ludzi, rujnują rodziny. To nie jest mój kraj!" - mówi jedna z protestujących, Leslie Weyhrich.
Trwoga przed inwazją?
Michael S. podkreśla, że przemieszczenie wojsk z Teksasu budzi uzasadniony niepokój: "Wygląda na to, że Trump planuje inwazję przeciwko własnemu narodowi!".
Gubernator Kalifornii bije na alarm
Niedaleko, kapłan Maximio Montabo odmawia modlitwy: "Jest zbyt wiele niesprawiedliwości, zbyt wiele cierpienia. Modlę się za wszystkich".
Perspektywy Chicago w cieniu wojny
Tymczasem Trump opisuje Chicago jako strefę wojenną, gdzie mieszkańcy "dosłownie wzywają pomocy". Jego retoryka jednak wywołuje oburzenie wśród wielu mieszkańców, którzy przekonują, że ich dni są raczej pełne normalności, a nie chaosu.