Świat

Donald Trump ogłasza "sukces", ale Polak z USA ujawnia mroczne realia życia w amerykańskich miastach

2025-05-01

Autor: Ewa

Donald Trump duma się z sukcesów, ale rzeczywistość dla wielu mieszkańców Stanów Zjednoczonych pozostaje niepokojąca. Polak z Chicago, Tomasz, podzielił się szokującymi spostrzeżeniami na temat przemocy gangów, które, jak twierdzi, nie zmieniły się od czasów Joe Bidena.

Mroczny portret amerykańskich miast

Tomasz, który miał okazję obserwować działalność gangów w różnych miastach, zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa, jakie z nimi związane. W Kalifornii, Nowym Meksyku czy Chicago, sytuacja wydaje się alarmująca. Nasłuchując lokalnych plotek, opisał masowe zniknięcia kobiet, które mogą być uprowadzane do handlu organami. 'Słyszałem, że setki kobiet po prostu zniknęły. Próba znalezienia informacji w sieci okazała się bezowocna' — relacjonował.

Najbardziej niebezpieczne miejsca w USA

Gdzie w USA jest najniebezpieczniej? Tomasz wymienia Chicago, Detroit oraz Saint-Louis jako jedne z najgroźniejszych miejsc. Niezbyt znane mniejsze miasta, takie jak Milwaukee, również zmagały się z przemocą. 'Choć Compton mogło budzić większe obawy, to obecnie przestępczość nie jest tam tak wysoka' — dodał.

Obraz gangów w USA

Tomasz zauważa, że w gangach dominują raczej osoby pochodzenia latynoskiego i czarnoskórego, a biali Amerykanie "w bardzo małym procencie" angażują się w przestępczość. Tylko w 2012 roku FBI zarejestrowało ponad 30 tysięcy gangów, w których działało około 850 tysięcy ludzi. 'Oni działają sprytniej. Często muszę wycinać niektóre sceny swoich filmów, aby je dostosować' — komentował Tomasz.

Deportacje w imię walki z gangami

Chociaż administracja Trumpa planuje zwiększenie deportacji, realna walka z przestępczością wydaje się bardziej skomplikowana. Seria deportacji z powodu podejrzeń o powiązania z gangami wenezuelskimi, jak Tren de Aragua, jest jednym z kroków, które nie rozwiązują problemu, a jedynie go zaostrzają.

Młodzież w sidłach przestępczości

Największym wyzwaniem pozostaje jednak odcięcie młodych ludzi od przestępczej ścieżki. Środowisko, w jakim dorastają, ma ogromny wpływ na ich przyszłość. 'Często widzą śmierć już od najmłodszych lat i nie mają wzorców do naśladowania. To błędne koło, z którego trudno uciec' — podsumował Tomasz.