Kraj

Donald Trump wstrzymuje pomoc dla Ukrainy. Marcin Ociepa: To błąd

2025-03-06

Autor: Agnieszka

W ostatnim odcinku programu "Graffiti" Marcin Ociepa, poseł Prawa i Sprawiedliwości, skomentował kontrowersyjną decyzję Donalda Trumpa, który zdecydował się na wstrzymanie amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ociepa podkreślił, że taka polityka jest błędem i nie jest czymś, co powinno być wspierane przez Polskę.

Poseł zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo porównywalne do tych, które miały miejsce w przeszłości, kiedy to zachodnioeuropejskie elity nie zareagowały odpowiednio na działania Rosji, co prowadziło do dalszej agresji. Ociepa dodał, że jeśli Putinowi da się palec, to na pewno sięgnie po całą rękę.

W jego opinii, doświadczenia historyczne pokazują, że Rosja nie działa zgodnie z zachodnimi normami i dlatego wszelkie działania dyplomatyczne i gospodarcze powinny być ukierunkowane na powstrzymywanie rosyjskiej agresji. Ociepa zauważył, że w obliczu obecnej sytuacji USA powinny skupić się na silnej pozycji w Europie, aby zmniejszyć wpływy Rosji w regionie.

Podczas rozmowy Ociepa skoncentrował się również na strategii Trumpa, która może dążyć do zakończenia konfliktu na Ukrainie, co pozwoliłoby USA na skierowanie uwagi na rosnącą potęgę Chin. Podkreślił, że powoli obserwuje się zmianę w amerykańskiej polityce zagranicznej z silnego wsparcia Ukrainy w kierunku mediacji między Kijowem a Moskwą.

Ociepa zaznaczył, że kluczowym punktem odniesienia dla USA powinny być Chiny, a Trump stara się przeorganizować amerykańską politykę, aby odebrać Rosji jej sojuszników w Azji. To porównanie do strategii Henry'ego Kissingera z lat 70. XX wieku pokazuje, że Amerykanie pragną zrealizować nowe podejście do globalnej polityki.

Warto podkreślić, że Ociepa odniósł się także do emocjonalnego kontekstu relacji między Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, twierdząc, że ze strony Zełenskiego wystąpił zbyt duży ładunek emocjonalny, co mogło wpłynąć na negocjacje. Konkludując, dodał, że Polska powinna kierować się własnymi interesami, a nie poddawać się chwilowym dylematom amerykańskim. Na koniec wyraził przekonanie, że misja pokojowa na Ukrainie nie ma szans na realizację, ponieważ Rosja nigdy na to nie przystanie.