Sport

"Dramat, dramat". Ewa Swoboda długo nie mogła dojść do siebie

2024-07-08

Autor: Magdalena

Ewa Swoboda opowiada o swoich planach na igrzyska w Paryżu i składa istotną deklarację przed występem w olimpijskiej sztafecie 4x100 m. Sprinterka zdradza również, że nie spodziewała się, iż powstanie lalka Barbie na jej podobieństwo. – Napisała do mnie pani z firmy Mattel. Pomyślałam, że to chyba jakiś fake. No bo ja, Barbie, role model? – mówi Swoboda, podkreślając, że chce inspirować innych do podążania własną drogą.

Podsumowanie Mistrzostw Europy

Swoboda odnosi się do zdobycia srebrnego medalu na Mistrzostwach Europy w Rzymie. – Zdobycie medalu było moim marzeniem i celem, bo taki sobie postawiłam. Jestem bardzo szczęśliwa, choć mogło być jeszcze lepiej – mówi. Przyznaje również, że organizacja mistrzostw pozostawiała wiele do życzenia. – Natknęliśmy się na problemy z blokami startowymi i jedzenie było po prostu dramatyczne – dodaje.

Porównanie Organizacji

Zapytana o organizację zawodów, Swoboda ocenia, że Polska oraz inne kraje, takie jak Niemcy i Czechy, znacznie lepiej radzą sobie z organizacją dużych imprez sportowych. – Nawet na mityngu w Chorzowie wszystko było dopięte na ostatni guzik – zauważa.

Cele na Przyszłość

Swoboda koncentruje się już na przyszłorocznych igrzyskach w Paryżu. – Chcę być w finale, to mój kolejny cel – deklaruje. Aktualnie skupia się na intensywnym treningu, by poprawić swoją formę na tyle, by pobić rekord życiowy. – Jeżeli nie uda mi się na igrzyskach, to spróbuję w Memoriale Kamili Skolimowskiej – dodaje.

Problemy Żołądkowe w Rzymie

Swoboda wspomina również o problemach zdrowotnych po mistrzostwach w Rzymie. – Po mistrzostwach przez pięć dni leżałam, nie mogłam się ruszać. Mój żołądek po prostu odmówił posłuszeństwa ze względu na jedzenie i stres – mówi.

Sztafeta 4x100 m

Zapytana o sztafetę 4x100 m, Swoboda przyznaje, że mimo wcześniejszych problemów z przekazaniem pałeczki, zespół pracuje nad poprawą i jest pewny swoich możliwości na igrzyskach w Paryżu. – Prawie codziennie ćwiczyłyśmy zmiany, więc mamy to opanowane – mówi.

Popularność i Motoryzacja

Swoboda zauważa zwiększone zainteresowanie swoją osobą, co przyznaje, jest miłe, choć czasem trudne, gdyż ludzie podchodzą do niej nawet podczas treningów. – Jest to miłe, że ludzie zaczynają kojarzyć lekkoatletów – dodaje. Przy okazji dzieli się swoją pasją do motoryzacji i wizytą w muzeum BMW w Monachium. – To było mega doświadczenie. Najwięcej zdjęć mam z tego miejsca – mówi z entuzjazmem.

Podsumowanie

Pomimo trudności, Ewa Swoboda jest zdeterminowana, by osiągnąć swoje cele na igrzyskach w Paryżu. Z jej słów bije pewność siebie i wiara w umiejętności swój oraz swojego zespołu. Cele, zarówno osobiste, jak i sportowe, są ambitne, a nadchodzące wyzwania napędzają ją do dalszej pracy i ciężkich treningów. Swoboda ma nadzieję na lepszą organizację, mocniejsze treningi i przede wszystkim – zdrowie, które pozwoli realizować jej sportowe marzenia.