Dramat pasażerki Ryanair: "Czułam się jak terrorystka!"
2025-05-19
Autor: Anna
Skandal na lotnisku: Daria opowiada o swojej traumie
Pani Daria, pasażerka Ryanair, niedawno doświadczyła nieprzyjemnej sytuacji podczas swojego lotu z Modlina do Salonik. Po przejściu odprawy bezpieczeństwa, napotkała problemy przy bramce wejściowej. Obsługa linii wymagała, aby jej plecak został zmierzony w specjalnej miarce, a po pomiarze okazało się, że wykraczał poza dozwolone wymiary.
Kobieta była gotowa zapłacić za nadbagaż, ale to, co wydarzyło się później, zszokowało ją jeszcze bardziej. Gdy zgłosiła chęć uiszczenia opłaty, pracownik Ryanair zamiast pomocy, odmówił jej wejścia na pokład.
Agresja pracownika i braku szacunku
Pani Daria w emocjonalnym wywiadzie opisała, jak agresywnie zareagował pracownik lotniska, który nie tylko podniósł głos, ale także publicznie ją obrażał. "Czułam się prawie jak terrorystka", skarży się panie Daria, która była zszokowana takim zachowaniem.
Kobieta podkreśliła, że nie kłóciła się o wymiary bagażu, ale o sposób, w jaki została potraktowana przez obsługę. Mimo że wcześniej latała z Ryanair, takiego stresu jeszcze nigdy nie doświadczyła.
Bezsilność i oczekiwanie na rekompensatę
Po odmowie wejścia na pokład, pani Daria próbowała zgłosić skargę, jednak na stanowisku Ryanaira czekała przez 40 minut, nie znajdując nikogo, z kim mogłaby porozmawiać. Wypełniła formularz reklamacyjny w internecie, ale do dziś czeka na odpowiedź.
Ryanair kontra pasażerka: Spór o wersję wydarzeń
Redakcja "Gazety Wyborczej" skontaktowała się z przedstawicielami Ryanair, którzy zaprzeczyli zeznaniom pani Darii. "Pasażerka wykupiła podstawowy bilet, który pozwalał na wniesienie tylko jednej małej torby osobistej. Jej bagaż przekraczał dozwolone wymiary, dlatego została zobowiązana do uiszczenia opłaty", wyjaśniła Alicja Wójcik-Gołębiowska z Biura Prasowego Ryanair.
Linie lotnicze zapewniają, że gdyby pani Daria zapłaciła za bagaż, mogłaby polecieć razem z innymi pasażerami.
Czwarta fala frustracji pasażerów Ryanair
Ta sytuacja nie jest odosobniona; wielu pasażerów zaczyna wyrażać swoje niezadowolenie z usług Ryanair, wzywając do bardziej ludzkiego traktowania podróżnych.