Dramat pod Łodzią: Kobieta skoczyła do wody, by ratować psa! Oboje porażeni prądem!
2025-05-03
Autor: Andrzej
W piątek, 2 maja, zdarzyła się tragedia w miejscowości Cesarka, w powiecie zgierskim. Kobieta i jej pies zostali porażeni prądem po tym, jak weszli do zbiornika wodnego w pobliżu hotelu.
Heroiczny czyn, dramatyczne konsekwencje
Jak informuje "Dziennik Łódzki", incydent miał miejsce, gdy kobieta spacerowała z psem. Jej pies wskoczył do wody i zaczął tonąć. W obliczu niebezpieczeństwa, 50-letnia właścicielka postanowiła mu pomóc. Niestety, wpadając do wody, oboje zostali porażeni prądem.
Cudowna interwencja świadków
Na szczęście, świadkowie tragedii natychmiast zareagowali, odłączając zasilanie w okolicy. Jak wynika z relacji jednego z obecnych, w zaroślach ukryty był elektryczny pastuch, który był przyczyną porażenia.
Walka o życie na brzegach zbiornika
Jednocześnie, jeden z mężczyzn, który zauważył tragedię, rzucił się do wody, aby ratować poszkodowaną. Udało mu się wyciągnąć kobietę na brzeg, choć sam odniósł lekkie obrażenia i otrzymał pomoc medyczną.
Zła wiadomość dotycząca psa
Niestety, mimo prób ratowania, psa nie udało się uratować. Kobieta z poważnymi obrażeniami została przetransportowana do szpitala przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Kim była poszkodowana?
Jak ustalono, 50-letnia poszkodowana jest cenionym lekarzem weterynarii w Łodzi, co czyni tę tragedię jeszcze bardziej poruszającą.
Śledztwo w toku
"Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia, na razie nic więcej nie mogę powiedzieć" — przekazał podkomisarz Robert Borkowski z Komendy Powiatowej w Zgierzu.