Kraj

Dramatyczna historia morderstwa policjanta z Warszawy - co naprawdę się wydarzyło na przystanku?

2025-02-10

Autor: Katarzyna

W sprawie brutalnego morderstwa policjanta na warszawskim przystanku zapadły surowe wyroki. Mateusz N. został skazany na 25 lat więzienia, a jego wspólnik Piotr R. na 15 lat pozbawienia wolności. Sąd Najwyższy odrzucił obie kasacje, potwierdzając tym samym słuszność wyroków.

Podczas emocjonalnego wystąpienia, córka zamordowanego policjanta, Krysia, przypomniała chwile spędzone z ojcem. "Tata mi śpiewał" - mówiła przed kamerami Fundacji Dorastaj z Nami, nawiązując do wspólnych chwil, które na zawsze pozostaną w jej pamięci.

Tragedia miała miejsce na przystanku w dzielnicy Wola, kiedy młodszy aspirant Andrzej Struj, który był na urlopie, interweniował w obronie porządku publicznego. Zwracając uwagę na dwóch chuliganów, którzy wszczynali zamieszanie, stał się celem ich agresji. Po chwili, kiedy policjant wszedł do tramwaju, rzucili w jego kierunku koszem na śmieci, co doprowadziło do interwencji.

Mateusz N. w trakcie starcia z policjantem nie zawahał się użyć noża. "Nie chciałem zabić" - twierdził, gdy został zatrzymany, tłumacząc, że niósł nóż kuchenny z uwagi na swoje "problemy". Mimo prób reanimacji, Andrzej Struj zmarł na miejscu. Policja szybko ujęła sprawców, jednak oba były pod wpływem młodzieńczej brawury oraz alkoholu.

Zabójstwo wywołało falę oburzenia w społeczeństwie oraz wśród policjantów. Żona tragicznie zmarłego policjanta, Anna Struj, walczyła o największą karę dla oprawców, podkreślając, że nikt nie może zabić, a potem twierdzić, że nie miał złych intencji.

Reakcje społeczne były jednoznaczne. Na pogrzebie Andrzeja Struja obecni byli przedstawiciele władz, w tym ówczesny Prezydent Lech Kaczyński oraz Premier Donald Tusk. Policjant, który służył przez 15 lat, został pośmiertnie awansowany na stopień podkomisarza.

W rocznicę śmierci policjanta przyznano medal imienia Andrzeja Struja - ma on być wręczany tym funkcjonariuszom, którzy narażają swoje życie, ratując innych. Córki wspominają ojca z tęsknotą, mówiąc o tradycjach, które pielęgnują, oraz o miłości, jaką dzieliły z tatą. "Krysia przypomina tatę, śpiewa jak tata" - dodaje Anna Struj, podkreślając, jak ważna jest rola ojca w ich życiu nawet po jego tragicznej śmierci.

Ta poruszająca historia przypomina, jak kruchy może być świat, w którym żyjemy, oraz jak ważna jest ochrona porządku publicznego, za co wielu policjantów płaci najwyższą cenę.