Dramatyczne zdarzenie w londyńskim metrze: Popchnął Polaka na tory, bo poczuł wrogość!
2024-10-11
Autor: Agnieszka
W lutym tego roku miało miejsce szokujące zdarzenie w londyńskim metrze na stacji Oxford Circus. Tadeusz Potoczek, pracownik poczty, wracając do domu, został brutalnie zepchnięty na tory przez mężczyznę ubranego na czarno, który nagle wstał z ławki. Tuż w tym momencie nadjeżdżał pociąg, co zostało uchwycone na nagraniu monitoringu.
Jak relacjonował przedstawiciel londyńskiej policji, Maxine Jarrousse-Jones, sprawa wzbudziła olbrzymie emocje w społeczeństwie. Przesłuchania wykazały, że sprawca, 24-letni Shorsh, uciekł z miejsca zdarzenia, ale nie długo później został zatrzymany przez policję.
W toku postępowania sądowego Shorsh tłumaczył swoje działanie stwierdzeniem, że był "zły" na 61-letniego Polaka, ponieważ wydawało mu się, że ten spojrzał na niego "wrogo". jednak sąd nie uwierzył w jego wyjaśnienia i skazał go na dożywocie.
Na jaw wyszło, że Shorsz mieszkał w Londynie od sześciu lat. Pochodzi z Kurdystanu i przybył do Wielkiej Brytanii w 2018 roku po nieudanych próbach uzyskania azylu w Niemczech i Francji. Cała sytuacja stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo w miejskich środkach transportu, co prowadzi do debate na temat zagrożeń, jakie mogą występować w miejscach publicznych. Zachowanie Shorsha wzbudziło nie tylko oburzenie, ale także strach wśród pasażerów.
Temat aktualnych problemów bezpieczeństwa na stacjach metra coraz częściej pojawia się w debacie publicznej, a ta dramatyczna historia jest jednym z mocnych argumentów, aby podjąć działania mające na celu ochronę obywateli przed podobnymi incydentami w przyszłości.