Dramatyczny apel matki pięcioraczków z Horyńca! Rzecznik Praw Dziecka działa!
2025-09-25
Autor: Katarzyna
Rodzina w centrum uwagi
Dominika i Vincent Clarke to polsko-brytyjskie małżeństwo, które wychowuje jedenaścioro dzieci. Ich historia, szczególnie związana z narodzinami pięcioraczków, porusza miliony ludzi w sieci. Niestety, radość płynąca z narodzin została przyćmiona tragedią, bowiem jedno z maluchów zmarło tuż po przyjściu na świat. Dwa lata temu rodzina postanowiła przeprowadzić się z Horyńca-Zdroju do Tajlandii, gdzie pięcioraczki, jeszcze jako niemowlęta, wymagały specjalistycznej rehabilitacji.
Dominika w emocjonalnej rozpacz!
Mieszkając na tajskiej wyspie Koh Lanta, Dominika stała się aktywną osobą w mediach społecznościowych, udostępniając codzienne zmagania oraz radości z życia. Niestety, ich internetowa popularność przyniosła ze sobą fala hejtu. Matka pięcioraczków ujawnia, jak bardzo negatywne komentarze wpłynęły na jej psychikę i emocje. Ostatnio przelała swoje uczucia na społeczność, prosząc o wsparcie.
Apel o pomoc i strach o dzieci
"Dziś wygraliście, hejterzy! Może byłam naiwna, wierząc, że można żyć inaczej..." - pisze Dominika, opisując ogromne obciążenie emocjonalne, jakie odczuwa. Opowiada o dramatycznych chwilach w Polsce, kiedy prosiła lokalne władze o pomoc, nie mogąc sobie poradzić z opieką nad trojgiem maluchów w domu i jednym w szpitalu. Zaniepokojone osoby zgłosiły rodzinę do polskich służb, sugerując, że dzieci są zaniedbywane.
Interwencja Rzecznika Praw Dziecka
Matka pięcioraczków otrzymała wiadomość z Biura Rzecznika Praw Dziecka, co tylko pogłębiło jej obawy. "Dzieci są moim wszystkim, a teraz muszę martwić się o to, czy nie zostaną mi odebrane. Czekam w strachu na wiadomości" - relacjonuje Dominika. Biuro RPD potwierdziło, że sprawa jest w toku, ale nie udziela szczegółowych informacji ze względu na dobro dzieci.
Zalew donosów i hejtu
Jak ujawnia Dominika, nie chodziło o to, że służby uznały rodzinę za zagrożoną, lecz o ogólną atmosferę w sieci: "To wiadomość o szkodliwości internetu. Każdy donos powinien być traktowany poważnie, ale to, co się dzieje, jest nie do przyjęcia". Matka poznaje brutalną rzeczywistość, w której każdy komentarz od anonimowego użytkownika sieci może mieć dalekosiężne skutki. Krytyka społeczna, wraz z prześladowaniem w sieci, staje się przysłowiowym piątym kołem u wozu ich życia.
Rodzina z Horyńca nie bez wsparcia
Pomimo trudności, Dominika stara się zachować pozytywne myślenie. Opowiada o swoich dzieciach, o ich charakterach i marzeniach. Każde z nich ma swoje pasje i marzenia, a ona każdego dnia stara się być dla nich wsparciem. "Dla mnie to nie tylko walka o przetrwanie, to walka o ich przyszłość!"