Dramatyczny spadek wartości złotego! Ceny dolara, euro i franka rosną w zastraszającym tempie
2024-10-17
Autor: Anna
- Minister finansów Andrzej Domański ogłosił na Europejskim Kongresie Nowych Idei w Sopocie, że ministerstwo rozważa nowelizację budżetu na 2024 rok. Głównym powodem tej decyzji są znacznie niższe wpływy z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), które są efektem trudnej sytuacji polskich eksporterów. Domański wskazuje, że zbyt silny złoty wpływa negatywnie na sytuację na rynku eksportowym.
Zaskakująca, ale niepokojąca deklaracja ministra
- „Silny złoty to poważny problem” – przyznał Domański. - „Jednocześnie widzimy, że Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna w USA obniżają stopy procentowe, ale w Polsce stawki pozostają bez zmian. To sprawia, że nasza waluta jest kosztowna dla zagranicznych kontrahentów, co odczuwają eksporterzy. Poziom wzrostu PKB w Niemczech na poziomie 0,3% w II kwartale oraz 0,6% w strefie euro również odbija się na kondycji CIT.”
Domański zauważył, że jego resort nie ma większego wpływu na politykę walutową, co sprawia, że sytuacja może być trudna do zmiany. Jego wypowiedzi doprowadziły do osłabienia złotego na rynku walutowym.
Złoty dramatycznie traci na wartości – dolar osiąga najwyższy poziom od dwóch miesięcy!
Ceny głównych walut zagranicznych rosną w Polsce, co przyciąga uwagę inwestorów. Dolar amerykański wzrasta o 0,38% i kosztuje obecnie 3,97 zł, co wkrótce może doprowadzić do przekroczenia psychologicznej granicy 4 zł. Od końca września amerykańska waluta wzrosła w stosunku do złotego o 18 groszy.
Podobnie rośnie wartość euro (o 0,33%), które przekroczyło granicę 4,30 zł. Około godziny 12:50 euro osiągnęło poziom 4,31 zł. Frank szwajcarski i funt szterling również znacząco zyskały, rosnąc o 0,50% i 0,48%, osiągając ceny odpowiednio 4,60 zł i 5,17 zł. Złoty osłabł nie tylko w stosunku do głównych walut, ale także do szwedzkiej korony i węgierskiego forinta.
„Rynki zaniepokojone” – czy to ruch ministra wpłynął na notowania złotego?
Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion, podkreśla, że słowa ministra finansów mogły spowodować gwałtowny spadek wartości polskiej waluty. - „Mamy dwa kluczowe powody wzrostu kursów euro i dolara. Pierwszy to zapowiedź nowelizacji budżetu, co jest kuriozalne w kontekście zbliżającego się końca roku. Drugi to obawy rynków związane z deklaracjami ministra” – zaznaczył Kuczyński w rozmowie z Next.gazeta.pl.
Ekspert zasugerował, że chociaż sytuacja na rynku walutowym jest niepokojąca, nie oznacza to, że rząd planuje działania na rzecz osłabienia złotego. „Rynki mogły się chwilowo zaniepokoić, ale mamy nadzieję, że sytuacja szybko się ustabilizuje” – dodał.