Rosjanie forsują narrację o "zbrodniach wojennych". Chcą zakłócić rozmowy pokojowe
2025-03-16
Autor: Magdalena
Kreml intensyfikuje działania, mające na celu oskarżenie Ukrainy o zbrodnie wojenne, koncentrując się na regionie kurskim. Według analityków z Instytutu Studiów Wojennych (ISW), rosyjskie władze, w tym Wladimir Putin, a także prorządowe media, prowadzą kampanię dyskredytującą ukraińskie siły zbrojne oraz próbują podważyć wsparcie międzynarodowe dla Ukrainy. Celem tych działań jest opóźnienie rozmów pokojowych, które mógłby by zainicjować prezydent USA, Donald Trump, proponując 30-dniowe zawieszenie broni.
W ostatnich dniach Putin skrytykował pomysł wypuszczenia ukraińskich żołnierzy, którzy trafili w ręce rosyjskich sił. Stwierdził, iż należy się zastanowić, czy Ukraińcom przysługuje prawo do opuszczenia obwodu kurskiego po tym, jak, jak twierdził, dopuścili się licznych zbrodni przeciwko cywilom.
Ponadto, w kontekście rzekomych działań ukraińskiej armii w regionie, Putin określił pewne zdarzenia jako "akty terrorystyczne". Przypomniał, że ukraińscy żołnierze, jeśli złożą broń i poddadzą się, mogą liczyć na traktowanie zgodne z prawem międzynarodowym oraz prawami Federacji Rosyjskiej.
Eksperci podkreślają, że taka retoryka ma na celu nie tylko zdyskredytowanie Ukrainy, ale również wywarcie presji na takich partnerów jak Stany Zjednoczone, aby zmniejszyli swoje wsparcie dla Ukrainy. Działania te są postrzegane jako strategiczny krok Kremla, by zyskać na czasie w konflikcie, ale też jako próba zmieniająca kierunek międzynarodowej debaty na temat wojny w Ukrainie.
Tymczasem sytuacja na froncie wciąż pozostaje napięta, a także pojawiają się nowe doniesienia o intensyfikacji działań militarnych z obu stron, co wciąż rodzi obawy o eskalację konfliktu.