Drastyczne Rozczarowanie Polskiej Olimpijki: „Obudziłam się z płaczem, teraz go nienawidzę”
2024-08-04
Autor: Jan
W ciemnych chwilach sportu, Aneta Rygielska, polska olimpijka w boksie, otwiera swoje serce i dzieli się głębokim rozczarowaniem po przegranej walce. „Obudziłam się z płaczem” - wyznaje w rozmowie z Piotrem Jaworem z Interii.
Choć Aneta długo walczyła z uśmiechem na twarzy, tuż po zawodach emocje wzięły górę. „Miałam nadzieję na medal, wierzyłam w siebie, ale teraz mam w sobie mnóstwo złych emocji” - dodaje z goryczą. W trakcie wywiadu wyznaje, że mieszanki złości i rozczarowania, które teraz przeżywa, nie pamięta w żadnym innym momencie swojej kariery.
Sport to nie tylko umiejętności, ale także losowość: „Gdybym miała inne losowanie, mogłabym spotkać się z Turczynką dopiero w finale. Nasza walka była na naprawdę wysokim poziomie, to mógłby być finał igrzysk” - mówi z determinacją, wskazując na niesprawiedliwość losu.
Nie obeszło się bez krytyki dla sędziów: „Mam nadzieję, że najlepsi sędziowie pragnęli sprawiedliwości. Jeżeli tak ocenili moją walkę, to trudno.”, a także wewnętrznych refleksji. Przyznaje, że gdyby mogła cofnąć czas, mogłaby wybrać inną dyscyplinę.
Jednak mimo tej ciemnej chmury, jeszcze tli się nadzieja na przyszłe sukcesy polskich bokserów: „Julka Szeremeta dobrze trafiła w losowaniu i ma ogromne szanse na medal. Ela także świetnie sobie poradziła. Jestem przekonana, że będziemy się cieszyć z dwóch medali.
Dla Anety przyszłość pozostaje niepewna. Choć nie planuje rozwodu z boksem, jej uczucia są teraz pełne konfliktu. „Za cztery lata mogę pojechać na igrzyska i znów nie mieć szczęścia do losowania oraz sędziów. Nie wiem jeszcze, w którą stronę pójdę.”
Trzymajmy kciuki za jej odbudowanie miłości do boksu i powrót na sportowe areny z pełną siłą oraz pasją.