Sport

Dreszczowiec w Wuhan: Iga Świątek z łzami po dramatycznym meczu z Jasmine Paolini!

2025-10-09

Autor: Agnieszka

Napięcie w ćwierćfinale

Iga Świątek w czwartek stawiła czoła 15. tenisistce świata, Belindzie Bencić, i pokonała ją w zaciętym meczu 7:6, 6:4. Teraz przed naszą wiceliderką WTA czekała jeszcze większa próba - w ćwierćfinale zmierzyła się z dziewiątą rakietą świata, Jasmine Paolini.

Walki na korcie

Włoszka, która ma polskie korzenie, przed starciem z Iga pokonała Dunkę Clarę Tauson, która w trzecim secie skreczowała przy prowadzeniu Paolini 3:6, 6:1, 3:1. W swoim wcześniejszym meczu, w drugiej rundzie, również wygrała po emocjonującym boju z Chinką Yuan.

Faworytka w Wuhan

Świątek dotychczas w Wuhanie grała bez straty seta, zdominowując Marie Bouzkową 6:1, 6:1, a poprzedni bilans meczów z Paolini (6:0, w setach 12:1) czynił ją wyraźną faworytką. Jednak spekulacje sugerowały, że możemy być świadkami zaciętego widowiska.

Czas na emocje

Paolini bez wątpienia stawiała na intensywną walkę, walcząc o miejsce w finałach WTA. Przypomnijmy, że niedawno grała w ćwierćfinale w Pekinie, gdzie musiała uznać wyższość Amandy Anisimowej po długim i wyrównanym pojedynku.

Dramat na korcie

Mecz przeciw Paolini okazał się nie lada wyzwaniem. Iga, która zagrała niezwykle emocjonujący mecz, musiała zmierzyć się także z historią ich wcześniejszych łączy – ponad 2,5 godziny trwający mecz z listopada 2024, który zakończył się remisem 105:105 w punktach.

Odwaga na boisku

Mecze pomiędzy tymi dwiema tenisistkami do tej pory zawsze były zacięte. Iga zaczęła słabiej, przegrywając pierwszego seta, ale w drugim i trzecim doskonale wróciła do gry. Z 210 rozegranych punktów, każda z zawodniczek zdobyła po 105, co świadczy o wyrównanej walce. Paolini popełniła jedynie 17 niewymuszonych błędów, podczas gdy Iga aż 32.

Lot namysłu

Po meczu SDK, Świątek powiedziała, że nie była tak regularna jak wcześniej. W drugiej partii brakowało jej energii, ale w trzeciej znów wzięła się w garść.

Wzruszające chwile po meczu

Po wyczerpującym boju, Świątek miała chwilę przerwy przed kolejnym starciem w deblu. Niestety, jej zespół zakończył rywalizację w półfinale po zaciętym meczu z włoskimi mistrzyniami olimpijskimi. Obraz drużyny Polskiej, zasmuczonej po porażce, wywołał ogromne emocje.

Włoskie uznanie dla Polki

Włosi chwalili Igę za profesjonalny występ: "To był występ liderki w najlepszym wydaniu" – podkreślali, doceniając determinację i ducha walki.

Już wkrótce nowe starcie?

Świątek ma jeszcze szansę rozegrać kolejne spotkania z Paolini, która w ich historii nie zaznała porażki. Czy znów stanie na wysokości zadania i wyjdzie zwycięsko z najbliższego starcia? Czas pokaże!