Finanse

Dużo, tanio, Żabka. Czy oferta publiczna Żabki to okazja czy...

2024-10-02

Autor: Katarzyna

Oferta publiczna Żabki zbliża się wielkimi krokami, a inwestorzy zacierają ręce w oczekiwaniu na możliwość zainwestowania w jedną z najbardziej rozpoznawalnych sieci detalicznych w Polsce. Fundusz CVC, właściciel sieci Żabka, planuje sprzedaż 30% akcji, co oznacza, że spółka ma szansę na największy debiut w historii warszawskiej giełdy.

Zgodnie z zapowiedziami, cena akcji będzie oscylować w granicach 20-21,5 zł, co wycenia Żabkę na około 21,5 miliarda złotych. To prawie połowa wartości Jeronimo Martins, właściciela Biedronki, i dwie trzecie wartości sieci Dino. To z pewnością budzi ogromne emocje zarówno wśród inwestorów, jak i analityków. Wiele z nich zastanawia się, czy lepiej zapisać się na akcje już teraz, czy poczekać na debiut na giełdzie, licząc na tańsze ceny.

Warto zauważyć, że na warszawskiej giełdzie brak nowych ofert publicznych zauważalnie wpływa na jej aktywność. Oferta Żabki, wartości ponad 6 miliardów złotych, staje się więc kluczowym wydarzeniem, które może przyciągnąć tłumy inwestorów i przywrócić życie na parkiet.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że Żabka to marka o ogromnej rozpoznawalności w Polsce. Niewielki, lokalny sklep spożywczy, z którego korzysta każdy Polak, może również stać się częścią ich portfela inwestycyjnego. Dostępność sklepów Żabki, które znajdują się blisko miejsca zamieszkania 17 milionów konsumentów, stanowi niepodważalną przewagę konkurencyjną, której żaden inny detalista nie może w tej chwili zaoferować.

Harmonogram emisji przewiduje, że zapisy będą przyjmowane od 2 do 9 października, a 10 października spółka ogłosi ostateczną cenę emisyjną oraz liczbę sprzedawanych akcji. Eksperci prognostykują, że akcji Żabki na rynku będzie aż 300 milionów.

Z perspektywy inwestycyjnej, wielu analityków porównuje nadchodzący debiut z wejściem na giełdę Allegro, gdzie ceny akcji wzrosły do nawet 90 zł po debiucie, ale obecnie można je nabyć za 35 zł. To pokazuje, że wejście na giełdę może mieć różne konsekwencje dla akcji spółki, jakie by one nie były. Czy zatem warto zainwestować już teraz, czy lepiej poczekać na debiut?

Pamiętajmy, że fundusz CVC, posiadający ponad 70% udziałów Żabki, ma interes w maksymalizacji zysków, co powinno być istotnym czynnikiem w kontekście wyceny akcji. Choć amerykański fundusz zainwestował 1,05 miliarda euro w 2017 roku, jego wartość wzrosła pięciokrotnie, co pokazuje, jak dynamicznie rozwija się przedsięwzięcie. Oprócz tego, Żabka planuje dalszy rozwój, zwiększając sieć sklepów do około 14 500 w Polsce do 2028 roku. To ambitne plany, które mogą wzbudzić zainteresowanie potencjalnych inwestorów.

Z perspektywy finansowej, w zeszłym roku Żabka sprzedała produkty za prawie 20 miliardów złotych, a zysk netto wyniósł 356 milionów złotych, co nieco mniejszych wyników w porównaniu z latami ubiegłymi. W ciągu ostatnich lat spółka utrzymywała wzrost sprzedaży w granicach 10% rocznie. Choć lewar finansowy Żabki wzrósł do 8,4 miliarda złotych, stanowi to jedynie część wyzwań związanych z dalszym rozwojem.

Czyżby zatem oferta publiczna Żabki była jedną z tych, które przyszli inwestorzy będą w stanie docenić? Jak będzie wyglądała ich przyszłość w kontekście dynamicznych zmian na rynku detalicznym? Czy jesteśmy świadkami początku nowej ery dla tej sieci sklepów? Czas pokaże, jednak jedno jest pewne - emocje w związku z IPO Żabki sięgają zenitu, a kapitał czekający na możliwość inwestycji w nowości osiąga apogeum.