Dziadek walczy o przyszłość wnuczki z zespołem Downa: "Nie byliśmy na to gotowi!"
2025-01-31
Autor: Marek
Andrzej Grabarczyk, znany aktor, jest dziadkiem Lenki, Mai i Maksa. Najwięcej uwagi i wsparcia wymaga jednak najstarsza z wnuczek, Lenka, która przyszła na świat z zespołem Downa. W reakcji na jej potrzeby, Grabarczyk włączył się w działalność stowarzyszenia "Sztuka włączenia", które ma na celu zapewnienie opieki i wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, szczególnie po śmierci ich rodziców.
- Musieliśmy poznać i zrozumieć tę chorobę. Miałem wcześniej styczność z chorymi dziećmi, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że to może dotknąć moją rodzinę. Byliśmy na to kompletnie nieprzygotowani. Musieliśmy się nauczyć, jak dotrzeć do naszej wnuczki, jak z nią żyć, jak uruchomić jej potencjał i dać jej szczęście – mówi aktor w wywiadzie.
Grabarczyk podkreśla, jak ważna jest rodzinna więź. - Spędzamy razem dużo czasu, chodzimy na spacery, oglądamy bajki. Widzimy, że Lenka czuje się przy nas bezpiecznie, co jest dla nas najważniejsze.
Z jego doświadczeń wynika również przekonanie, że społeczeństwo powinno być bardziej otwarte na osoby z niepełnosprawnościami. Jego rodzina jest aktywnie zaangażowana w działalność na rzecz osób z niepełnosprawnościami poprzez stowarzyszenie, którego celem jest edukacja i aktywizacja zawodowa tych osób.
- Mimo postępów, wciąż istnieje wiele wyzwań. Programy takie jak "Down the Road" Przemka Kossakowskiego wnosi wiele dobrego, ale to wciąż za mało. Nasze społeczeństwo musi więcej uczynić, aby spełnić obietnice konstytucji, według której wszyscy mamy prawo do równego traktowania.
W obliczu rosnących potrzeb, Grabarczyk zwraca uwagę, że osoby z zespołem Downa wciąż są w dużej mierze zdane na siebie i swoich najbliższych, co jest sytuacją nie do zaakceptowania w nowoczesnym społeczeństwie. - Każdy z nas powinien w jakiś sposób wyciągnąć rękę do tych ludzi i pomóc im w codziennym życiu. Wszyscy zasługują na wsparcie i zrozumienie - dodaje.